wtorek, 23 kwietnia 2013

Imagin A&A cz.10 ♥


*Z perspektywy Alice*

Rozmyślaliśmy co takiego można zrobić,gdy usłyszeliśmy otwieranie drzwi frontowych.
-To pewnie Zayn...-westchnął Lou.
Ku naszemu zdziwieniu do pomieszczenia wszedł nie tylko Zayn.
-Alex?Boże!Martwiłam się o ciebie!-podleciałam do siostry i ją przytuliłam.Ta cała sprawa,wiesz my nie...
-Harry wszystko mi wyjaśnił.-powiedziała sister.
-Oh,tak się cieszę!
Zrobiliśmy wszyscy grupowego przytulasa.
-A tam koło Harry'ego kto stoi?-zaciekawiłam się 16-letnią dziewczyną.
-Była sama.Płakała.Powiedziała mi kilka słów.Rodzice jej nie chcą.Postanowiłem,że ją ze sobą wezmę.-wytłumaczył wszystkim Harry.-Jak na razie zamieszka z nami.
-Ale u nas nie ma już miejsca.-powiedział Zayn.-Została jedynie podłoga.
-Mogę spać na ziemi.-powiedział Harry.
-No co wy!U nas jest wolna cała chata możemy ją wziąć!-powiedziałam.-Jak masz na imię słonko?
-Merissa.-odpowiedziała dziewczyna.
-Jak ładnie!-krzyknęłam.
Dziewczyna się uśmiechnęła.
***
Obudziłam się rano leżąc na podłodze w salonie.
Co się tu działo?
Wszędzie porozrzucane były plastikowe kubeczki,a po podłodze walały się puszki piwa i inne alkohole.
Zobaczyłam,że na kanapie obok mnie śpi Merissa.Wyglądała słodko.Jej różowe falowane włosy...zaraz,zaraz...różowe?Chyba wczoraj jej się nie przyjrzałam.Dziewczyna zdawała się urocza,bo miała różowe włosy...wyglądała mniej więcej tak.Ogarnęłam się trochę i poszłam poszukać Alex.Zastałam ją śpiącą na krześle w kuchni.No super,Merissa na kanapie,Alex na krześle,a ja na podłodze.Uhhh.Już miałam robić śniadanie gdy wpadłam na genialny pomysł.Wyjęłam z szafki kuchennej markera,który zawsze tam leży,bo Alex nie chcę go odnieść.Teraz za to zapłaci.Roześmiałam się złowieszczo po cichu.Podeszłam do Alex i najpierw namalowałam jej markerem wąsy,a potem zaczęłam mazać po całej twarzy.To cud,że się nie obudziła!Chyba wczoraj była serio gruba impreza.Napisałam jeszcze jej na ręce "Kocham cię Gratian".Uwielbiałam ją wkurzać,bo kiedyś w gimnazjum kochała się w takim Gratianie.Jednak chłopak jej nie chciał,więc wszyscy się z niej nabijali.Zobaczymy co na to powie.Mam nadzieję,że ten marker się tak szybko nie zmywa.Nagle przyszedł do mnie sms.Wzięłam do ręki swój telefon.Od razu spojrzałam,która godzina.12:45!Zrobiłam wielkie,lecz chwilę później się ogarnęłam.
*Śpisz jeszcze,kocie?*-przeczytałam sms'a od Liam'a.
Kocie?On sie nigdy tak nie wyrażał.Tym bardziej do mnie.
*Emmm,Liam wszystko w porządku?*-odpowiedziałam mu.
Chwilę potem dostałam odpowiedź.
*Tu nie Liam.*
*A kto?*-napisałam z wielkim zdziwieniem.
C.D.N

poniedziałek, 22 kwietnia 2013

Imagin A&A cz.9 ♥


*Z perspektywy Harry'ego*

-Ona...-powiedziała dziewczyna,lecz robiła wrażenie jakby coś trzymało ją przed dokończeniem.
-Tak?-zapytałem lekko poddenerwowany.
-Ona jest...kilka...ulic dalej...jest wkurzona i płacze.-dokończyła dziewczyna,a jej tęczówki nabrały znów fioletowej barwy.
-Ojej,dziękuję za powiadomienie.Mógłbym chociaż wiedzieć jak masz na imię?
-Merissa.-wyszeptała dziewczyna.
-Ja Harry.-powiedziałem.-A teraz pozwolisz,że się oddalę,bo chciałbym coś wytłumaczyć mojej koleżance.
Wstałem i już miałem zamiar wyjść,gdy dziewczyna złapała mnie za rękę.
-Jest jeszcze jedna rzecz.-powiedziała.
-Jaka?
-Ja...widziałam,że...wy..jesteście sobie przeznaczeni.Macie wspólną przyszłość.-powiedziała a jej tęczówki nabrały jaśniejszego koloru.
Zrobiło mi się ciepło na sercu.Ja i Alex?Wspólna przyszłość?Jestem chętny!
-Dziękuję za powiadomienie.-uśmiechnąłem się i już chciałem iść,gdy dziewczyna zaczęła płakać.
-Nie odchodź.Ja nie chcę znów być sama.-krzyczała szlochając.
Pogłaskałem Merissę po głowie.
-To chodź ze mną.

*Z perspektywy Alice*

Nadal zastanawiałam się czy dobrze zrobiliśmy z tym zdjęciem.Alex uciekła,Harry za nią.Nie ma ich już prawie godzinę!
Siedzieliśmy wszyscy na kanapie w absolutnej ciszy.Ja siedziałam w objęciach Liam'a.Jaki on słodki!
-To co robimy?-zapytał Niall,który wcinał już szóstą zrobioną prze ze mnie kanapkę.
-Siedzimy.-powiedział chamsko Zayn.-Gdyby nie ty i Alice nie siedzielibyśmy tylko była by gruba impreza!A teraz pozwólcie,że wyjdę na papierosa.
Zayn wyszedł z domu.Zostaliśmy tylko we 4.
-Będziemy tu tak bezczynnie siedzieć?-zapytał znudzony Lou.
-Ja nie mam zamiaru.-powiedziałam.
-Ja też.-powiedzieli jednocześnie Liam i Niall.
-To co robimy?-zapytał Louis.
Nagle usłyszałam,że dzwoni mój telefon.
-Poczekajcie sekundę.Odbiorę.

*Z perspektywy Alex*

Wkurzona usiadłam na jakiejś ławce niedaleko mojego domu.Łzy leciały strumieniami.
Co on sobie wyobrażał?
Co chwilę słyszałam,że ktoś do mnie dzwoni,lecz nie odbierałam telefonu.W tej chwili nic mnie nie obchodziło.Po za tym wolę,żeby nikt mnie nie usłyszał w takim stanie.W oddali słychać było dwa "zbliżające się" głosy.Jeden należał do chłopaka koło 19-stki,a drugi do 16-letniej dziewczyny.
-Jesteś pewna?To tu?-usłyszałam.
-Tak.-odparł dziewczęcy głos.
Nagle prze de mną pojawiła się jakaś dziewczyna i Harry.
-Co ty tu robisz?!-zapytałam.
-No,przyszedłem i...
-Po co? Żeby mnie znowu upokorzyć?!-wykrzyczałam.
-Ja nie chciałem.To oni zrobili to zdjęcie.Nawet nie wiedziałem,że to takie świnie.Moje uczucia do ciebie są naprawdę szczere.
Nie odzywałam się.
-Czyli mi wybaczasz?Chociaż nic nie zrobiłem.
-Wybaczam.-powiedziałam.-Skoro to nie twoja wina...
Dziewczyna szturchnęła Harry'ego łokciem.
-Emmm,Alex mam pytanie.
-No dawaj.
-Czy zrobiłabyś mi ten zaszczyt i została moją dziewczyną?
-Ty...się mnie...pytasz...czy...dziewczyną?-zapytałam zszokowana.
-Tak.
-No to mogę się zgodzić.
Harry usiadł koło mnie i mnie przytulił.
-A tak w ogóle kim jesteś?-zapytałam dziewczynę.
-Merissa.-podała mi rękę,a ja ją uścisnęłam.-Wiem,że ty jesteś Alex.
Uśmiechnęłam się.
-Może wrócimy już do domu?-zapytał Harry.
-Okej,wracajmy.

środa, 17 kwietnia 2013

Imagin A&A cz.8 ♥


*Z perspektywy Alex*

Wyszłam do kuchnie nie zwracając na nich uwagi.Usłyszałam głośniejszy śmiech i poczułam czyjeś ręce na swoich biodrach.
-Harry?-odwróciłam się.-Co ty tu robisz.
-Obejmuję cię.-powiedział uwodzicielsko.
Wyswobodziłam się z jego objęć.
-Niall albo moja siostra ci kazali,nie?-zapytałam.
-Ale co?-zapytał zdezorientowany.
-Uwieść mnie,a potem śmiać się ze mnie,że uwierzyłam,że komuś się podobam...
-Wcale nie!Przecież wiesz jak mnie wkurwiają...
Nie zwracając na niego uwagi wyjęłam sok z lodówki i nalałam do szklanek.Zabrałam się za robienie kanapek Niall'owi.Harry do mnie podszedł.
-Dlaczego sądzisz,że nikomu się nie podobasz?-zapytał.
-Bo jestem skończoną ofiarą,beztalenciem i jestem brzydka.
-Nie mów tak!-powiedział chłopak i nasze usta złączyły się w pocałunku.
Nagle usłyszeliśmy dźwięk robienia zdjęcia z telefonu komórkowego.
-Mam to!-krzyknęła siostra do Niall'a.
Odsunęłam się od Harry'ego.
-No wiedziałam,że chcecie mnie upokorzyć!Wiedziałam!-wykrzyczałam i ze łzami w oczach wybiegłam z domu.

*Z perspektywy Harry'ego*

-Pojebało was?!-krzyknąłem.
-Nie.-powiedzieli stanowczo Niall i Alice.
-To po jaką cholerę zrobiliście nam zdjęcie?!-krzyczałem wkurzony.
-Dla żartów...-zaczął Niall.
-Dla żartów?!Gdybyście mięli coś w głowach,to byście nie robili tego zdjęcia!Jest 24.45!Kto wie czy nikt jej nie zgwałci czy porwie?!-wykrzyczałem im w twarz i wybiegłem z domu.
Szedłem uliczkami,których nie widziałem przenigdy.Wszędzie były zarośla i gałęzie.Dzisiaj była pełnia,więc było całkiem jasno.Próbowałem znaleźć Alex,gdy usłyszałem głośny płacz.
-To ona.-szepnąłem do siebie.
Podbiegłem do dziewczyny siedzącej na ławce,jednak myliłem się,to nie była Alex.
-Hej,co porabiasz o tak później godzinie tutaj?-zapytałem siadając koło niej.
Dziewczyna mi nie odpowiedziała.
-Hej,mnie się nie musisz bać.-powiedziałem spokojnie.
Dziewczyna spojrzała mi głęboko w oczy.Ja zrobiłem to samo.Jej tęczówki nie były zwykłego koloru.Były one fioletowe.Przeszły mnie dreszcze.
-Co jest?-zapytałem spokojnie.
-Wyrzucili mnie z domu.-powiedziała dziewczyna.-Dziś pełnia.Jestem niebezpieczna.
-Co?Dlaczego?
-Jestem potworem!-wykrzyczała dziewczyna prawie sycząc mi w twarz.
-Nie rozumiem.
-Jestem odmieńcem.Zawsze w pełnię moje tęczówki jarzą się na fioletowo.Dlatego wyrzucili mnie z domu.
-Współczuję.Dlaczego tak się dzieje?-zapytałem.
-Bo ja przewiduję przyszłość.
-Jak to?-zapytałem.
-Normalnie.Jestem takim jakby "jasnowidzem".
-A mogłabyś mi powiedzieć,gdzie jest moja koleżanka Alex?-zapytałem.
-Podaj mi rękę.-zrobiłem jak kazała.
Dziewczyna zrobiła wielkie oczy.Jej fioletowe dotąd tęczówki zaczynały się robić białe.
-Ona...
C.D.N

Imagin A&A cz.7 ♥

*Z perspektywy Alice*
-Ale kto powiedział,że pójdziecie?
-Możemy?
-No dobrze,ale bez żadnych wygłupów!-powiedział tata.
Ucieszyłam się,bo tata czasami bywa bardzo uparty i mógł nas nie puścić.
-Dziękuję.-powiedziałam i przytuliłam tatę.
Na dół zeszła Alex.
-O co chodzi?-zapytała.
-O ten tramwaj co nie chodzi...-odpowiedziałam.
Siostra wywróciła oczami,a ja się zaśmiałam.
-Lecz się.-stwierdziła.
-Jak wy się odzywacie...-powiedział tata z niedowierzaniem.
-Normalnie.-powiedziałyśmy razem z siostrą.
-No właśnie widzę...
-Słyszeć możesz co jedynie.-siostra podeszła do taty i go przytuliła.-Niedługo wjeżdżacie...Co my bez was zrobimy?
-Nie zrobicie to nie wiem,ale zrobić,to na pewno zrobicie imprezę.-stwierdziła mama.
Spojrzałyśmy na siebie z siostrą.
-Co powiesz na melanż XXI wieku?-spytała sister.
-Jestem za!-krzyknęłam.
-Tylko spróbujecie...to wrócicie do nas,do Polski.-powiedział tata.
-To może raczej nie?
-RACZEJ.
***
Od wyjazdu rodziców minęły dwa dni.Chodziłyśmy z siostrą po prawie pustym domu.
-Nudno tu.-stwierdziłam.
-Noooo...Masakrycznie.
-Co powiesz na melanż?
-Przecież jak go zrobimy,to jedziemy do Polski.-stwierdziłam z niesmakiem.
-Ale melanż tylko z chłopcami.
-Oni są gorsi niż 3297508369486496 gości na raz wziętych!
-Ale możemy ich zaprosić.
-No możemy.Chyba nie zrobią aż takiego burdelu.
-Miejmy nadzieję...
***
Chłopcy wbili do naszego domu z hukiem.
-Nie dało się głośniej?!-zapytała zdenerwowana siostra.
-Nie bulwersuj się tak!-krzyknął Lou.
Niall,Harry,Zayn i Liam usiedli na kanapie w pokoju.Ja,moja siostra i Louis usiedliśmy na fotelach.
-Mam nadzieję,że chłopcy nie zrobią za dużego bałaganu.-powiedział Liam.
Louis,Niall i Harry uśmiechnęli się łobuzersko.
-O Boże...-westchnął Zayn.-Z kim ja żyję?!

*Z perspektywy Alex*

-Może chcecie coś do picia?-zapytałam.
-Czemu,nie?-zapytał Niall.-A macie coś do jedzenia?
Wszyscy się zaśmiali.
-Niall,chociaż u nich nie wyżeraj jedzenia!-krzyknął Liam.
-Nie ma sprawy głodomorze,znajdzie się dla ciebie kanapka.
-Tylko jedna?-zapytał z miną szczeniaczka.
-To na mnie nie działa...ugh Niall...dobra zrobię ci dwie.
-Mało,ale chociaż dwie.-uśmiechnął się farbowany.-Harry może byś pomógł Alex?
Moja siostra wybuchnęła śmiechem.Pozostali chwilę za nią.
-Musicie tak męczyć Harry'ego?-zapytałam.
-UUUUUU!-rozległo się w salonie.
Wyszłam do kuchni nie zwracając na nich uwagi.Usłyszałam głośniejszy śmiech i nagle poczułam czyjeś ręce na swoich biodrach...
C.D.N

czwartek, 11 kwietnia 2013

Imagin A&A cz.6 ♥

*Z perspektywy Alex*
-Przyszedł do ciebie sms,to wzięłam twoją komórkę i go przeczytałam...
-I?!
-Harry się pyta czy chcesz iść jako jego osoba towarzysząca!
-Serio?!-wyskoczyłam spod prysznica i założyłam szlafrok.Obie z siostrą spojrzałyśmy na sms'a..
-Weź te włosy!-krzyknęłam,bo włosy Alice zasłaniały mi ekran telefonu.
-Dobra,dobra.
On na serio chciał ze mną iść!
-Jaram się!-krzyknęłam.
-Ja również.Przecież idę z Liam'em!
-Dobra,idź już stąd!-powiedziałam.
-Pozwalasz więc,żebym się oddaliła?-zapytałam.
-WYCHODŹ,BO CIĘ WALNĘ!
-Chcesz się bić?-zapytałam.
-Nosz kurwa,wychodź!
-Nie.
-Czemu?!
-Bo nieeeee!
Obie się zaśmiałyśmy,po czym walnęłam lepa Alice.Ta,przez chwilę potrzymała się za policzek,lecz już po kilku sekundach mi oddała.Przekształciło to się w dziką walkę.Nagle do łazienki wbiła mama.
-ZNOWU?!-krzyknęła.
-Alice zaczęła!-krzyknęłam.
-Alex zaczęła!-krzyknęła siostra.
-Dlaczego Bóg mnie tak skarał? -zapytała mama.-Nie wiem co wy będziecie robić jak wyjedziemy.
Siostra zaczęła znacząco ruszać brwiami.Mama się kompletnie załamała.
-Właśnie.Wyjeżdżacie.A to już za 6 dni!-krzyknęłam.
-Boję się was zostawić.-powiedziała mama.
Podeszłyśmy do niej i ją przytuliłyśmy.
-Jakie to słodkie.
-Wiemy.-powiedziałyśmy z siostrą.-A gdzie tata?
-Załatwia sprawy w swoim pokoju,związane z przeprowadzką.
-Ahym.
-Chodźcie zaraz na kolację.-powiedziała mama.
-Ok.-powiedziałyśmy.
Mama i siostra wyszły z łazienki.
NARESZCIE!
*Z perspektywy Alice*
Zeszłam na kolację,gdy usłyszałam wibracje mojego telefonu.Przyszedł do mnie sms.Wyciągnęłam komórkę i przeczytałam sms'a.
*I jak tam?Podekscytowana koncertem?*-napisał do mnie Liam.
*Nawet nie wiesz jak bardzo!A ty?*-odpisałam.
*Ja też :) Najfajniejsze jest to,że wybieram się z tobą*-odpisał.
Uśmiechnęłam się do ekranu.Kilka słów a cieszy.
*Też się z tego cieszę :D Mam nadzieję,że to będzie wspaniały wieczór...*
*Pewnie,że będzie!Mam dla ciebie niespodziankę!A teraz wybacz,ale muszę się zbierać.Pa :)*-odpisał.
*Bye :]*
Wsadziłam telefon do kieszeni i usiadłam przy stole.
-Kto to taki pisał?-zapytał tata.
-Liam.-wypowiedziałam to i miałam banana na twarzy.
-Ten z tego twojego ulubionego zespołu?
-Tak.
-To plakaty umieją pisać?-zdziwił się tata.
-Tato!Tym razem nie żartuję,na serio do mnie pisze.A jutro idę z nim,z Alex i resztą zespołu na koncert Rihanny.
-Co?
-No tak.
-Ale...
C.D.N

wtorek, 9 kwietnia 2013

Imagin A&A cz.5 ♥

*Z perspektywy Alex*
-Hej!-krzyknął z dołu Liam.
-Jest na dole Alice?!-zapytałam,bo martwiłam się o siostrę.
Dopiero teraz zdałam sobie sprawę z tego co zrobiłam.Nie powinnam mówić,że jest głupia.
-Jest!-krzyknął znowu Li.
Odetchnęłam z ulgą.W naszym pokoju nagle zjawił się Harry.
-Kurde mój pomysł już nie zadziała...-westchnął ze smutkiem Lou.
-No kurde,no!-krzyknął Zayn.
W salonie zjawili się Lia i Alice.Podbiegłam do siostry i ją przytuliłam.
-Tęskniłam za tobą!Gdzieś ty się podziewała?
Siostra nie odwzajemniła uścisku,ani nic nie powiedziała.
-No nie fochaj się!
Siostra spojrzała na ziemię i na sufit,a potem na mnie.
-Nie potrafię się na ciebie długo gniewać.-powiedziała siostra i mnie przytuliła.
"Awwwwww!"-rozległo się po pomieszczeniu.
Wyswobodziłam się z jej uścisku.
-Mamy dla was prezent!-powiedział Li.
-Jaki?-zapytali wszyscy.
-Idziemy jutro na Rihannę!Mam osiem wejściówek.Alice pójdzie jako osoba towarzysząca mi,Perrie towarzysząca Zayn'owi,El Louis'owi,a Harry i Niall są wolni.Więc,Alex wybieraj z kim chcesz iść.
-Obojętnie mi.-skłamałam.
Tak naprawdę bardzo chciałam iść z Harrym.Ten chłopak jest moim ideałem!
-Niall?
-Ja biorę jedzenie-zaśmiał się Niall.-Żartuję,przecież Harry jest zakochany w Alex,nie będę mu jej zabierał.
Wszyscy wpadli w śmiech tylko Harry spalił buraka.
-Odczepcie się ode mnie!-krzyknął.
-To my będziemy się zbierać.-powiedziała siostra.-Przyjdziemy do was jutro dwie godziny przed koncertem.
-Pojadę po was.-powiedział Harry.-Tylko podajcie mi swoje numery,jakby coś poszło nie tak.
-To tylko pretekst,żeby wziąć numer Alex!-krzyknął Zayn.
Ponownie wszyscy się zaśmiali.
-Nosz kurwa,no!-krzyknął Hazza.
Podałam Harry'emu swój numer.Widziałam też ukradkiem jak,Alice podaje swój numer Liam'owi.
-Do zobaczenia!
-Pa!
***
Brałam właśnie prysznic,gdy do łazienki wbiła Alice.
-Nie uwierzysz!-krzyknęła.
-Co takiego?!-krzyknęłam wkurzona,że nie zapukała.
Wie,że nigdy się nie zamykam,to mogła chociaż raz pieprznąć w te cholerne drzwi.
-Przyszedł do ciebie sms,to wzięłam twoją komórkę i...
C.D.N.

Imagin A&A cz.4 ♥

*Z perspektywy Alice*
Nagle naszym oczom ukazała się...
Rihanna!
To była naprawdę ona!
Weszła do kawiarenki,siadła przy jakimś stoliku.Towarzystwa dotrzymywali jej dwóch ochroniarzy.
-Patrz to Rihanna!-szepnęłam do Liam'a.-Jestem jej fanką!
-Ja też!Może podejdziemy?-zapytał.
-Niee,pewnie ma już i tak dużo fanów na głowie.
Powiedziałam to i przy naszym zaskoczeniu Rihanna podeszła do nas.
-Hej.-przywitała się.
-Dzień dobry.-powiedzieliśmy oboje.
-Mogłabym zrobić sobie zdjęcie z Liam'em?-zapytała.
-Ze mną?-zapytał zdziwiony Liam.
-Z tobą.-uśmiechnęła się kobieta.
-Słońce-zwróciła się do mnie.-Mogłabyś zrobić nam zdjęcie?
-Nie ma sprawy.
Rihanna podała mi jej aparat.Kobieta przytuliła się do Liam'a,a ja cyknęłam fotkę.
-Poczekajcie,zrobię jeszcze z telefonu Liam'a.
Liam podał mi swój telefon,a ja znowu zrobiłam zdjęcie.
-Przepraszam panią,moja koleżanka też by mogła z panią zdjęcie?Jest pani wielką fanką.-uśmiechnął się Liam.
-Oczywiście.
RiRi i ja stanęłyśmy koło siebie.Dałam Liam'owi mój telefon.Zrobił dwie foty i oddał mi go.
-Dziękujemy bardzo.-odparłam.
-Nie ma sprawy.Po za tym mam jeszcze kilka wejściówek na miejsca VIP na mój koncert.Chcielibyście na niego wpaść?-zapytała Rihanna.
-Wie pani,reszta zespołu i ich dziewczyny się chyba obrażą...
-Nie ma sprawy,mogę wam dać 10 wejściówek.
-Wystarczy nam dziewięć.-powiedział Li.
-Okej.-kobieta wyciągnęła z torebki wejściówki VIP.Do zobaczenia na moim jutrzejszym koncercie!-pożegnała się i odeszła do swojego stolika.Byliśmy z Liam'em mega podnieceni.
*Z perspektywy Alex*
Nagle zapadła cisza.Po tym jak moja siostra wyszła,a Liam pobiegł za nią nikt się nie odzywał.
-Włączymy w końcu ten film?-zapytał Niall.Zjadłem już prawie cały popcorn,a film nadal się nie zaczął...
-Okej.Włączamy.-powiedział Harry.
Przez ten film co chwilę wybuchaliśmy gromkim śmiechem.
-Boże!Jak ja się głupio śmieję!-powiedziałam w końcu.
-Nie prawda!- z protestowali chłopcy.
-Masz ładny śmiech!-krzyknął Harry.
-UUUUU!-krzyknęli pozostali chłopcy.-Ktoś tu się zakochał!
-Nie prawda!-krzyknął Harry.
-Prawda!-krzyknęli pozostali.
Ja siedziałam cicho i się nie odzywałam.
-Widać to.Alex ci się podoba.Przyznaj się.
Popatrzałam się dyskretnie na Harry'ego.Widać było,że był zamieszany.
-Może zajmijmy się filmem?-próbował wybrnąć z sytuacji.
-Nie,póki nie odpowiesz!-krzyknął któryś z chłopców.
-Dajcie mi oglądać!-krzyknął Harry.
-Nie e!-krzyknął Niall.-Widać,że cię to nie interesuje!Interesuję cię Alex!
Harry się wkurzył i poszedł do swojego pokoju.Usłyszeliśmy trzask drzwi.
-On udaje,żeby się nie zbłaźnić.Zakochał się w tobie.My to widzimy.-powiedział Lou.
-Ta jasne.-westchnęłam i zajęłam się filmem.
***
Film się skończył,a chłopcy od razu zdali recenzje.
-Niezły.-powiedział Niall.
-Niezły?-zapytał Zayn.-Był bombowy!
-Louis powinien napisać własną komedię!-krzyknął Niall.
-To byłoby mega śmieszne!-stwierdziłam.
-I to jak!-krzyknął Zayn.
-Mam pomysł!-krzyknął Loui.
-O!Uwaga!Louis ma pomysł!
-No więc..-zaczął,gdy usłyszeliśmy otwieranie drzwi frontowych...
C.D.N

sobota, 6 kwietnia 2013

Imagin A&A cz.3 ♥

*Perspektywa Alice*
-Dzieńdoberek panienki!-powiedział Harry jak wsiadałyśmy do auta.
-Hej-zaśmiałyśmy się.
-Ładnie wyglądacie.
-Dzięki.
***
Weszliśmy do domu One Direction.W przedpokoju były ich kurtki i buty.Ściągnęłyśmy też swoje buty.
-Zapraszam do środka!-krzyknął Harry.-Chłopaki,są już panny!
Z jakiegoś pomieszczenia wybiegły 4 sylwetki.
-Hej!-przywitali się.
-Siema!To jest Alice,a ja jestem Alex.-uśmiechnęła się moja siostra.
-Miło was poznać.-stwierdzili wszyscy.
-Chodźmy do środka.-zaproponował Liam.
Weszliśmy do podajże salonu.Na ścianie była powieszona plazma,a na przeciwko niej duuuuuża kanapa,na której było kilka kolorowych poduszek.Obok kanapy stały dwa fotele.Jeden po jednej stronie,drugi po drugiej.Przed kanapą był też mały czerwony stolik.Zayn usiadł na jednym fotelu a Louis na drugim.My i reszta 1D usiedliśmy na kanapie.
-Co oglądamy?-zapytał Zayn.-Horror?
-Niee!-krzyknął Niall.-Jak ostatnio oglądaliśmy horror to Li płakał...
Liam się zaczerwienił.
-Może obejrzymy komedię?-zaproponowałam.
-Czemu,nie?-zapytali wszyscy.
-Zayn zapodaj coś!-krzyknął Hazza.
Chłopak wyjął z szafki jakąś płytę.
-Co powiecie na "Agenci bardzo specjalni"?-zapytał.
-Ja nie oglądałam.-powiedziałam z siostrą w tym samym czasie,a chłopcy wybuchnęli śmiechem.
-Czemu zawsze mówisz to,co ja chcę powiedzieć?-zapytałam.
-Bo ty chcesz powiedzieć,to co ja.
Chłopcy tarzali się na podłodze ze śmiechu,a my nadal się kłóciliśmy.
-Jesteś brzydka-stwierdziłam po jakimś czasie.
-Wyglądasz tak samo jak ja.-powiedziała sister wywracając oczami.
-Ej,dobra skończcie.-powiedział Harry.-To chyba nie na miejscu.Zaraz zacznie się film...
-Ale ona jest chora psychicznie!-krzyknęła moja siostra.
-Tak?-zapytałam.-Okej,pójdę sobie,już ci nie będzie przeszkadzać moja "zryta psychika"-powiedziałam,założyłam buty i wyszłam.
Szłam do przodu,na serio wkurzona na siostrę.Nagle zauważyłam,że od kilku minut ktoś mnie goni.
-ALICE!-krzyknął ktoś.
Nie zważałam na niego i szłam do przodu.Nagle ten "ktoś" mnie wyprzedził.
-Liam?-zapytałam z dziwną miną.
-Tak,a co?-uśmiechnął się chłopak.
-Wiesz,nie spodziewałam się ciebie tu...
-Ale jestem.Goniłem cię,aż od naszego domu.Czemu poszłaś?Przecież Alex ci nic nie zrobiła...
-Ale ona mnie wkurza!Ciągle do mnie coś ma...
-Nie martw się,będzie lepiej.
-Ta,jasne.
-No tak!Wiesz...Dałabyś się wyciągnąć na kawę?-zapytał.
-Eeeeem,pewnie.-uśmiechnęłam się.
-Nie daleko jest kawiarnia,chodźmy!
-Ok.
***
Weszliśmy do jakiejś kawiarni,w której w życiu nie byłam.Chyba jest droga,bo wszystko tu wydawało się takie ekskluzywne.Usiedliśmy przy stoliku.Otworzyliśmy kartę.Popatrzałam na ceny.
-Liam,ale mnie...
-Tak?
-Nie stać mnie na to.
-Nie bój się,zapłacę.
-Nie musisz...
-Ale to chyba ja cię zabieram,nie?Daj za siebie zapłacić.
-Okej.-westchnęłam z niechęcią.
Nagle naszym oczom ukazała się...
C.D.N

Imagin A&A cz.2 ♥

*Z perspektywy Alice*
-A więc?-zapytałam.-Co jest tą niespodzianką?
-Wyprowadzamy się!!!-krzyknął tata.
-Cooo?!-krzyknęłyśmy z siostrą w tym samym momencie.
-Gdzie?!-krzyknęła moja siostra.
-Jedziemy do Polski,tata znalazł tam dobrą pracę!-powiedziała mama.
Zasmuciłam się.Przecież w Polsce mamy minimalne szanse na poznanie One Direction.
-Mamo,ale my nie chcemy...-powiedziałam ze smutną miną.
-Oj nie marudźcie!
-Ale my tu mamy przyjaciół,szkołę.A po za tym nie umiemy polskiego!
-Tego nie przemyśleliśmy.-powiedziała mama do taty.
-Oj,nauczą się!
-Dobra,dziewczynki idźcie do pokoju my to obgadamy.
Razem siostrą poszłyśmy do naszego pokoju.Ja usiadłam na swoim łóżku,a Alex na swoim.
-I co?Chcesz jechać do Polski?-zapytałam jej.
-Nie.
-Tak myślałam.Ja też nie chcę.
Alex nie odzywała się więcej do mnie i wzięła swojego laptopa z biurka.Popatrzała w niego,raz coś napisała.
-Idziemy!-krzyknęła w końcu do mnie.
-Gdzie?Po za tym rodzice...-nie dokończyłam,bo przerwała mi siostra.
-Chodź!Ubierz się w coś ładnego i idziemy!Tylko szybko!
Otworzyłam szafę i w pośpiechu wybrałam TO.Moja sister ubrała się w taki zestaw.
-Gotowa?-zapytała.
-Ale na co?
-Na mieście znowu jest Harry!Mamy szansę go poznać.Tylko nie możemy piszczeć.Będziemy się przechadzać jak normalne dziewczyny.Rozumiesz?
-Rozumiem.To chodź.
Zeszłyśmy na dół,po drodze spotkaliśmy naszych rodziców.
-Gdzie się wybieracie?-zapytała mama.
-My idziemy na miasto,a wy myślcie.-powiedziała Alex.
-No dobrze.Tylko uważajcie!
-Taaa.-westchnęłyśmy pod nosem.
*Perspektywa Alice*
Szłyśmy przed siebie,gdy nagle siostra krzyknęła.
-Patrz!Jest tam!
-Ojej!Chodźmy!
Harry był oblegany przez natrętne fanki,nie chciałyśmy być takie jak one więc po prostu usiadłyśmy na ławeczce.
-Przynajmniej możemy go zobaczyć!-westchnęła siostra.
-Szkoda,że nie ma tu Liam'a...-westchnęłam i wstałam z ławki.
-Szkoda.To chyba nasza ostatnia szansa zobaczenia chociaż Harry'ego.Przecież się przeprowadzamy...
-Kurde.Czemu ci rodzice zawsze muszą coś wymyślić?
-Nie wiem.
W zamyśleniu patrzałam się przed siebie.Nagle widok zasłoniła mi jakaś sylwetka.
-Witam drogie panie!
*Z perspektywy Alex*
-Czy ty jesteś Harry Styles z zespołu 1D?-zapytałam podniecona.
-Tak,ja.-uśmiechnął się szarmancko.
-Bardzo miło mi cię poznać!
Harry wyciągnął do mnie dłoń.Uściskałam ją.
-Jestem Alex.-powiedziałam.-A to moja siostra Alice.
Alice przywitała się z Harry'm.
-To zaszczyt poznać tak piękne dziewczyny!-powiedział.
Na nasze policzki wlały się rumieńce.
-Dzięki.-powiedziałyśmy w tym samym momencie.
-Jesteście niemal identyczne!
-Taaa.-westchnęłyśmy.
-Miałybyście może ochotę poznać resztę 1D?-zapytał loczek.
-Tak!Jesteśmy waszymi wielkimi fankami!-krzyknęłam.
-Jak miło.-rzekł Harry.-Kiedy miałybyście czas się z nami spotkać.
-Chyba jutro.Mamy mało czasu,nie długo się przeprowadzamy.-westchnęła siostra ze smutkiem.
-Mógłbym wiedzieć gdzie?-zapytał chłopak.
-Do Polski.
Harry zrobił zdziwioną minę.
-Spokojnie.-powiedziałam.-My też nie wiemy gdzie to jest.
Wszyscy wpadliśmy w śmiech.
-To widzimy się jutro?-zapytał chłopak.
-Jasne!O której?I gdzie?-zapytała siostra.
-Koło 12,mógłbym po was przyjechać.
-Ale nie wiesz gdzie mieszkamy!
-Pewnie z chęcią mi powiecie.-uśmiechnął się lokowaty-Właśnie wracam do domu,podwieźć was gdzieś?
-Jakby można było to do domu.-powiedziałyśmy z siostrą w tym samym momencie.
Harry się zaśmiał.
-Chodźcie,samochód jest kilka ulic dalej,nie chciałem,żeby go zobaczyli.
-Okej.
*Z perspektywy Alice*
-O mój Boże!Właśnie poznałam Harry'ego Styles'a!-krzyknęła siostra gdy weszłyśmy do domu.
-Kogo?!-zapytała mama.
-No Harry'ego Styles'a!
-To ten taki pedałek z One Direction,ten loczkowaty?
-MAMO!-krzyknęła siostra-To nie jest żaden pedałek!
-Przecież żartowałam,tak się tylko z tobą droczę,słońce.-powiedziała mama i przywitała nas.-Za raz obiad.Po obiedzie powiemy wam co postanowiliśmy z tatą.
-Okej.
***
Po sytym obiedzie zasiedliśmy do stolika w salonie.
-No więc?-zapytałam.
Tata odchrząknął.
-Wyprowadzamy się...-powiedział poważnym głosem tata.
W jednym momencie z siostrą bardzo posmutniałyśmy.
-Ale wy zostajecie.-dokończyła szybko mama.
Wraz z sister zaczęłyśmy się drzeć i skakać po całym salonie.Przytuliłyśmy rodziców.
-O Boże,tak się cieszymy!
-Wyjeżdżamy za tydzień!
*Jutro*
Obudził mnie pisk mojej siostry.
-O Boże Alice!Na śmierć zapomniałam,że Harry miał po nas przyjechać o 12!-krzyczała.
-O FUCK!-krzyknęłam.-Już 11:49!
Wstałam z łóżka,pobiegłam do łazienki,umalowałam się,umyłam i uczesałam.Później poszłam do pokoju aby się w coś ubrać.Wybrałam TO.Moja siostra wybrała ten zestaw.Zbiegłyśmy na dół,gdzie spotkałyśmy zaspaną mamę z kawą w ręku.
-Gdzie się wybieracie?-zapytała.
-Na dwór...-skłamała siostra.
-W takich ciuchach?
-A co z nimi nie tak?
-A nie nic,to gdzie idziecie?
-Do chłopaków z 1D.
-O której wrócicie?
-Nigdy.-zaśmiałam się.-Nie czekaj na nas.
Przed domem ukazał się samochód Styles'a...
C.D.N.