środa, 17 kwietnia 2013
Imagin A&A cz.8 ♥
*Z perspektywy Alex*
Wyszłam do kuchnie nie zwracając na nich uwagi.Usłyszałam głośniejszy śmiech i poczułam czyjeś ręce na swoich biodrach.
-Harry?-odwróciłam się.-Co ty tu robisz.
-Obejmuję cię.-powiedział uwodzicielsko.
Wyswobodziłam się z jego objęć.
-Niall albo moja siostra ci kazali,nie?-zapytałam.
-Ale co?-zapytał zdezorientowany.
-Uwieść mnie,a potem śmiać się ze mnie,że uwierzyłam,że komuś się podobam...
-Wcale nie!Przecież wiesz jak mnie wkurwiają...
Nie zwracając na niego uwagi wyjęłam sok z lodówki i nalałam do szklanek.Zabrałam się za robienie kanapek Niall'owi.Harry do mnie podszedł.
-Dlaczego sądzisz,że nikomu się nie podobasz?-zapytał.
-Bo jestem skończoną ofiarą,beztalenciem i jestem brzydka.
-Nie mów tak!-powiedział chłopak i nasze usta złączyły się w pocałunku.
Nagle usłyszeliśmy dźwięk robienia zdjęcia z telefonu komórkowego.
-Mam to!-krzyknęła siostra do Niall'a.
Odsunęłam się od Harry'ego.
-No wiedziałam,że chcecie mnie upokorzyć!Wiedziałam!-wykrzyczałam i ze łzami w oczach wybiegłam z domu.
*Z perspektywy Harry'ego*
-Pojebało was?!-krzyknąłem.
-Nie.-powiedzieli stanowczo Niall i Alice.
-To po jaką cholerę zrobiliście nam zdjęcie?!-krzyczałem wkurzony.
-Dla żartów...-zaczął Niall.
-Dla żartów?!Gdybyście mięli coś w głowach,to byście nie robili tego zdjęcia!Jest 24.45!Kto wie czy nikt jej nie zgwałci czy porwie?!-wykrzyczałem im w twarz i wybiegłem z domu.
Szedłem uliczkami,których nie widziałem przenigdy.Wszędzie były zarośla i gałęzie.Dzisiaj była pełnia,więc było całkiem jasno.Próbowałem znaleźć Alex,gdy usłyszałem głośny płacz.
-To ona.-szepnąłem do siebie.
Podbiegłem do dziewczyny siedzącej na ławce,jednak myliłem się,to nie była Alex.
-Hej,co porabiasz o tak później godzinie tutaj?-zapytałem siadając koło niej.
Dziewczyna mi nie odpowiedziała.
-Hej,mnie się nie musisz bać.-powiedziałem spokojnie.
Dziewczyna spojrzała mi głęboko w oczy.Ja zrobiłem to samo.Jej tęczówki nie były zwykłego koloru.Były one fioletowe.Przeszły mnie dreszcze.
-Co jest?-zapytałem spokojnie.
-Wyrzucili mnie z domu.-powiedziała dziewczyna.-Dziś pełnia.Jestem niebezpieczna.
-Co?Dlaczego?
-Jestem potworem!-wykrzyczała dziewczyna prawie sycząc mi w twarz.
-Nie rozumiem.
-Jestem odmieńcem.Zawsze w pełnię moje tęczówki jarzą się na fioletowo.Dlatego wyrzucili mnie z domu.
-Współczuję.Dlaczego tak się dzieje?-zapytałem.
-Bo ja przewiduję przyszłość.
-Jak to?-zapytałem.
-Normalnie.Jestem takim jakby "jasnowidzem".
-A mogłabyś mi powiedzieć,gdzie jest moja koleżanka Alex?-zapytałem.
-Podaj mi rękę.-zrobiłem jak kazała.
Dziewczyna zrobiła wielkie oczy.Jej fioletowe dotąd tęczówki zaczynały się robić białe.
-Ona...
C.D.N
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
OMG ty to masz pomysły xd
OdpowiedzUsuńDawaj nexta pało!
Tak, wiem, też Cię kocham, Księżycu ;*
/Alice.xx
Dawaj next !!!!!!!! szybki\ Alex.xx
OdpowiedzUsuńKolejny imagin sajensfikszyn? XD podoba mi sie! :D
OdpowiedzUsuń