poniedziałek, 22 kwietnia 2013

Imagin A&A cz.9 ♥


*Z perspektywy Harry'ego*

-Ona...-powiedziała dziewczyna,lecz robiła wrażenie jakby coś trzymało ją przed dokończeniem.
-Tak?-zapytałem lekko poddenerwowany.
-Ona jest...kilka...ulic dalej...jest wkurzona i płacze.-dokończyła dziewczyna,a jej tęczówki nabrały znów fioletowej barwy.
-Ojej,dziękuję za powiadomienie.Mógłbym chociaż wiedzieć jak masz na imię?
-Merissa.-wyszeptała dziewczyna.
-Ja Harry.-powiedziałem.-A teraz pozwolisz,że się oddalę,bo chciałbym coś wytłumaczyć mojej koleżance.
Wstałem i już miałem zamiar wyjść,gdy dziewczyna złapała mnie za rękę.
-Jest jeszcze jedna rzecz.-powiedziała.
-Jaka?
-Ja...widziałam,że...wy..jesteście sobie przeznaczeni.Macie wspólną przyszłość.-powiedziała a jej tęczówki nabrały jaśniejszego koloru.
Zrobiło mi się ciepło na sercu.Ja i Alex?Wspólna przyszłość?Jestem chętny!
-Dziękuję za powiadomienie.-uśmiechnąłem się i już chciałem iść,gdy dziewczyna zaczęła płakać.
-Nie odchodź.Ja nie chcę znów być sama.-krzyczała szlochając.
Pogłaskałem Merissę po głowie.
-To chodź ze mną.

*Z perspektywy Alice*

Nadal zastanawiałam się czy dobrze zrobiliśmy z tym zdjęciem.Alex uciekła,Harry za nią.Nie ma ich już prawie godzinę!
Siedzieliśmy wszyscy na kanapie w absolutnej ciszy.Ja siedziałam w objęciach Liam'a.Jaki on słodki!
-To co robimy?-zapytał Niall,który wcinał już szóstą zrobioną prze ze mnie kanapkę.
-Siedzimy.-powiedział chamsko Zayn.-Gdyby nie ty i Alice nie siedzielibyśmy tylko była by gruba impreza!A teraz pozwólcie,że wyjdę na papierosa.
Zayn wyszedł z domu.Zostaliśmy tylko we 4.
-Będziemy tu tak bezczynnie siedzieć?-zapytał znudzony Lou.
-Ja nie mam zamiaru.-powiedziałam.
-Ja też.-powiedzieli jednocześnie Liam i Niall.
-To co robimy?-zapytał Louis.
Nagle usłyszałam,że dzwoni mój telefon.
-Poczekajcie sekundę.Odbiorę.

*Z perspektywy Alex*

Wkurzona usiadłam na jakiejś ławce niedaleko mojego domu.Łzy leciały strumieniami.
Co on sobie wyobrażał?
Co chwilę słyszałam,że ktoś do mnie dzwoni,lecz nie odbierałam telefonu.W tej chwili nic mnie nie obchodziło.Po za tym wolę,żeby nikt mnie nie usłyszał w takim stanie.W oddali słychać było dwa "zbliżające się" głosy.Jeden należał do chłopaka koło 19-stki,a drugi do 16-letniej dziewczyny.
-Jesteś pewna?To tu?-usłyszałam.
-Tak.-odparł dziewczęcy głos.
Nagle prze de mną pojawiła się jakaś dziewczyna i Harry.
-Co ty tu robisz?!-zapytałam.
-No,przyszedłem i...
-Po co? Żeby mnie znowu upokorzyć?!-wykrzyczałam.
-Ja nie chciałem.To oni zrobili to zdjęcie.Nawet nie wiedziałem,że to takie świnie.Moje uczucia do ciebie są naprawdę szczere.
Nie odzywałam się.
-Czyli mi wybaczasz?Chociaż nic nie zrobiłem.
-Wybaczam.-powiedziałam.-Skoro to nie twoja wina...
Dziewczyna szturchnęła Harry'ego łokciem.
-Emmm,Alex mam pytanie.
-No dawaj.
-Czy zrobiłabyś mi ten zaszczyt i została moją dziewczyną?
-Ty...się mnie...pytasz...czy...dziewczyną?-zapytałam zszokowana.
-Tak.
-No to mogę się zgodzić.
Harry usiadł koło mnie i mnie przytulił.
-A tak w ogóle kim jesteś?-zapytałam dziewczynę.
-Merissa.-podała mi rękę,a ja ją uścisnęłam.-Wiem,że ty jesteś Alex.
Uśmiechnęłam się.
-Może wrócimy już do domu?-zapytał Harry.
-Okej,wracajmy.

1 komentarz:

  1. Rozdział fajny ale dawaj kolejny, żeby było więcej akcji! Czekam.:3333 - Julenia

    OdpowiedzUsuń