*Z perspektywy Cassie*
Przed moim domem ujrzeliśmy całe stado paparazzi.
Jak oni do cholery,się dowiedzieli gdzie ja mieszkam?!
Zaczęli nam robić zdjęcia.
Weszłyśmy z powrotem do domu i zamknęłyśmy drzwi.
Wyjęłam telefon i zadzwoniłam do Niall'a.
-Gdzie jesteście?-zapytałam.
-Widzieliśmy ile jest paparazzi,więc podjechaliśmy pod drugie tylne wejście.
-Już wychodzimy.-powiedziałam i się rozłączyłam.
Pobiegłyśmy do tylnego wyjścia.
Zawsze pytałam się mamy,po co je zrobiła,skoro i tak z nich nie korzystamy.
Teraz już wiem.
Moja mama wiedziała,że będę chodziła z jakimś sławnym gościem i zrobiła mi tylne wyjście.
Aaaa.
Debil ze mnie.
Wyszłyśmy tylnym wyjściem.
Limuzyna z chłopcami już na nas czekała.
Wsiadłyśmy do niej.
Mój boże!
Była taka wielka!
Chłopcy skomplementowali nasz wygląd i pojechaliśmy.
***
Wychodziliśmy już z limuzyny.
Wszyscy już wysiedli tylko ja zostałam.
Niall usiadł koło mnie i uniósł mój podbródek.
-CO się dzieje,słoneczko?-zapytał.
-Niall,ja...ja się boję...
-Nie bój się!Wystarczy pozować do zdjęć!Jeśli będziesz udawać pewną siebie nie wyżrą ci oczu.
-Ala,jak mam być silna przez ostatnie hejty?Nawet patrzę na siebie inaczej od teraz.
-Chcesz,żeby twoje życie ograniczały jakieś moje pseudo fanki?
-Nie.
-No to chodź i nie marudź!
Niall wyciągnął mnie z limuzyny.
Dołączyliśmy do reszty chłopców.
Louis pozował z Eleonor,Harry z Liam'em,Zayn z Michelle a ja z Niall'em.
Wszyscy reporterzy interesowali się tylko i wyłącznie mną i Niall'em.
W pewnej chwili poczułam,że kręci mi się w głowie.
Złapałam się Niall'a.
-Wszystko dobrze?-szepnął.
-Tak-odpowiedziałam.-Ale możemy na chwileczkę odejść,duszno mi?
Niall i ja odeszliśmy kawałek.
Odetchnęłam świeżym powietrzem.
Zrobiłam to jeszcze kilka razy.
-Możemy wracać.-powiedziałam.
Nial objął mnie i poszliśmy z powrotem pozować.
Kilka minut później,siedzieliśmy już na krzesełkach i czekaliśmy na rozdanie nagród.
***
Siedzieliśmy już w limuzynie.
Chłopcy dostali naprawdę dużo statuetek.
Podjechaliśmy pod ich dom.
-Czemu nie zawieźliście nas do domów?-zapytałam.
-Za nami są paparazzi.Lepiej,żeby nie wiedzieli gdzie mieszka Michelle.Przenocujecie u nas.-powiedział Liam.
Popatrzałam na Niall'a.
Puścił do mnie oko.
Wysiedliśmy.
Paparazzi byli wszędzie.
Szybko weszliśmy do domu.
Rzuciłam torebkę na fotel i usiadłam na sofie.
Obok mnie usiadł Niall.
Wszyscy chłopcy poszli do swoich pokoi.
El razem z Lou i Michelle razem z Zayn'em.
-Nie masz na coś ochoty?-spytał.
-Niall,zboczuchu.
-Miałem na myśli coś do picia.-powiedział z uśmiechem.-Ale jak tego,to wiesz...
-Nawet nie marz.Możesz mi przynieść sok porzeczkowy.Albo poczekaj,pójdę z tobą.
Poszliśmy do kuchni.
Niall wyjął sok porzeczkowy.
-Niall,głodomorku,nie masz ochoty na coś do jedzenia?-zapytałam.
-Jest już około 2:30 w nocy.-powiedział.-Ale co tam,zawsze jestem głodny!Robimy kanapki!
Wyciągnęłam chleb,a Niall szynkę,ser.rzodkiewki,ketchup i różne takie.
-Nie za dużo tego?-zapytałam.
Niall rozglądnął się po kuchni.
-Nie.-powiedział i wzruszył ramionami.
Posmarowałam chleb masłem.
Niall nakładał na nie ser,szynkę,ketchup,rzodkiewki i majonez.
-Debilu!-krzyknęłam.-Ja tego nie zjem!
-Zjesz,zjesz-powiedział.-A jak nie to cię nakarmię.
Zaśmiałam się.
Wzięłam łyżkę majonezu i przejechałam mu po twarzy.
-Taki się bawimy?!-zapytał.-Okej.-Wziął ketchup i polał mi na włosy.
-Nieee!Tylko nie na sukienkę!-krzyknęłam.
Niall rzucił mnie szynką.
Ja go serem.
W końcu rozpoczęła się bitwa na rzodkiewki.
Miałam już w ręku kolejną gdy...
-Co tu się dzieje?!-zapytał wkurzony Liam.
-Emmm.Nic.-odpowiedziałam niewinnie i popatrzałam na Niall'a.
Po chwili się skrzywiłam.
Niall jadł z podłogi.
-Co ty robisz,debilu?-zapytałam.
-Zasada pięciu sekund!-krzyknął.-Ma się zmarnować?
Liam i ja popatrzeliśmy na niego z politowaniem.
Na dół zbiegła się reszta ekipy,oprócz Harry'ego.
Michelle spojrzała na mnie i ryknęła śmiechem.
Zaraz za nią reszta.
-No co?-zapytałam.
-Jesteś cała w szynce,rzodkiewkach i masz ketchup na włosach.-powiedziała Eleonor,po czym znowu się zaśmiała.
-Ale przecież Niall,jest tak samo...-spojrzałam na Niall'a.-Nie,on już z siebie wszystko zjadł.
Na dół nagle zbiegł Harry.
-No taka impra i mnie nie zaprosiliście??!-zaczął zjadać ze mnie kawałki szynki i sera.
Niall go trzepnął w głowę.
-Dlaczego wszyscy mi to robią?!-zapytał.
-Łapy precz od mojej dziewczyny-ryknął Niall.
Poczułam się trochę dziwnie.
Wszyscy byli ubrani w jakieś piżamy (El i Elle pożyczone od chłopców),tylko ja w sukience i Niall w garniturze.
-Dobra.Koniec imprezy.Ja tu posprzątam z Harry'm a wy idźcie się przebrać.-powiedział Liam.
-Dlaczego ze mną?!-zapytał Harry.
-Bo jesteś najmłodszy.
Harry mruknął coś pod nosem i zaczął sprzątać.
Po woli wszyscy schodzili się do swoich pokoi.
Pociągnęłam Niall'a za sobą do jego pokoju.
Usiadłam na jego łóżku.
Rozglądnęłam się po pokoju.
Ściany były pomalowane na zielono.
W rogu,koło okna stało biurko,a na nim laptop i wiele papierów.
Koło łóżka stała wielgaśna szafa,a obok szafy powieszony był regał z moimi zdjęciami.
-Serio?-powiedziałam i wskazałam na regał.
Gdy Horan,zobaczył na co wskazuje trochę się zarumienił.
Poprosiłam go aby usiadł koło mnie.
-To słodkie.-szepnęłam mu.
Przytulił mnie.
-Nadal masz ketchup we włosach!-powiedział i zaśmiał się.
Ja też.
-Idź do łazienki się umyj,a ja przygotuje jakieś mniejsze ciuchy dla ciebie.
-Okej.-powiedziałam.
-Ręcznik masz w łazience!-krzyknął jak wychodziłam.
Weszłam do łazienki.
Wow!
Ale tu było fajnie.
Ściany zdobione były takim jakby "brokatem".
W ścianie były białe halogeny.
Rozebrałam się i weszłam pod prysznic.
***
Otworzyłam kabinę prysznica i odetchnęłam zimnym powietrzem unoszącym się w łazience.
Czekaj,czekaj.
Zaraz,zaraz.
Zimnym?
W łazience otwarte było okno.
Owinęłam się ręcznikiem i próbowałam je zamknąć gdy tu nagle.....
C.D.N.
No i kolejny zajebisty rozdział! Jak ty to do cholery robisz?Powiedz no. I pamiętaj, pisz dalej bo w ryj! ;D - Julja. :3
OdpowiedzUsuńdobre , dobre pisz dalej , dalej
OdpowiedzUsuńmasz talent dziewczyno ;3
tylko , że ferie , a ty jedziesz do tej Szklarskiej i co będzie ?
mrr *.* - Austin