środa, 23 stycznia 2013

Imagin cz.11 ♥

*Z perspektywy Cassie*
Chciałam zamknąć okno,ale coś się nie domykało.
Spojrzałam w dół.
Nagle mnie oślepiło.
To paparazzi.
-Niall!!!!!!!-krzyknęłam nadal próbując zamknąć okno.
Nial po sekundzie przybiegł do drzwi i próbował je otworzyć.
Zapomniałam,że je zamknęłam.
Miałam do wyboru:
A)Zrzucić z siebie ręcznik i otworzyć Niall'owi.
B)Nie otworzyć Niall'owi i siłować się z paparazzi.
Po krótkiej chwili zastanowienia zrzuciłam ręcznik i otworzyłam Niall'owi.
-Co jest?-zapytał.
Wskazałam na okno i zaczęłam owijać się ręcznikiem.
Niall podbiegł do okna.
Zaczął je zamykać na siłę.
-To nic nie da.-powiedział po kilku minutach.
Podeszłam do okna.
Popatrzałam na dół.
Stał tam jakiś paparazzi.
-Czego chcesz?-zapytałam.
-Chcę zdjęć!!!!!-wykrzyczał.
-Cyknij jedno i nara-powiedziałam.
-Nie!-krzyknął Niall.-Chcemy trochę prywatności!!!Jeśli zaraz pan nie weźmie jap z tego okna to zadzwonię po policję!!!!-zaczął krzyczeć zdenerwowany.
Paparazzi wystawił nam język i poszedł.
Niall zamknął okno.
-Dobrze się czujesz?-zapytał troskliwie.
-Tak.-odpowiedziałam.
-Zaraz przyniosę ci ciuchy.
-Okej-odparłam.
-A i tutaj...hmmmm,chwileczkę.A tak wiem!W szafce.W szafce pod zlewem jest zapakowana zielona szczoteczka do zębów.Możesz ją rozpakować i umyć zęby.
-Ok.
Niall poszedł po ciuchy.
Tak jak powiedział zajrzałam do szafki pod zlewem,były tam różne żele do kąpieli,dezodoranty i szczoteczki.Wzięłam jedną,zieloną,tak jak kazał Niall.
Rozpakowałam ją.
Na wierzchu zlewu leżała jakaś pasta.
Wzięłam i wycisnęłam odrobinę na szczoteczkę.
Po dwóch minutach byłam już czyściutka.
Zero ketchupu we włosach,żadnego sera na sukience.
Czekałam owinięta ręcznikiem na Niall'a.
Zjawił się po paru minutach.
-Mam dla ciebie koszulkę i dresy.Taką jakąś mniejszą czarną i szare dresy.-Niall podał mi do ręki ubrania i wyszedł z łazienki.
Ubrałam się w to.
Spojrzałam w lustro.
Masakra.
Wyglądam jak debil.
Ale debil,który ma na sobie ciuchy Niall'a Horan'a :)
Wyszłam z łazienki.
Po drodze zaczepiła mnie Michelle,idąca za potrzebą.
-Siema.-powiedziała.-Jak tam się bawisz z Horankiem?-zapytała szturchając mnie łokciem.
-Jak na razie w ogóle....Poszłam się umyć i takie tam.
-Aha.Dobra ja idę.
Michelle poszła do łazienki.
Pokiwałam głową i weszłam do pokoju Horana.
Siedział przy laptopie.
-Hej?-przywitałam się nieśmiało.
-Siema!-odpowiedział gdy zamykałam drzwi.-Kogo ja tu widzę!Jesteś bardzo ładnie ubrana!-zażartował.
Wywróciłam oczami i się zaśmiałam.
Odłożył laptopa i usiedliśmy na łóżku.
-Niall?-zapytałam,dopiero teraz zauważając,że chłopak jest w samych bokserkach.
-Co?-odpowiedział pytaniem.
-Czemu jesteś półnagi?
-Ciesz się,że nie nagi.-odpowiedział śmiejąc się.
-Jesteś pijany-stwierdziłam.
-Ależ skąd.-odpowiedział.
-Niall!-krzyknęłam.
-Wcale nie jestem pijany.-położył jedną rękę na piersi a drugą zginając w łokciu,podnosząc.Coś w rodzaju przysięgi.
-Chuchnij.-powiedziałam.
-Nie.
-Czyli jesteś pijany.
-Nie e!
-Niall,ty tylko po pijaku mówisz "nie e" zamiast "nie".
-Nie prawda.
-Prawda i ze mną nie dyskutuj!
-Okej.Idę się umyć,a ty śpij.
-Gdzie?-zapytałam.
-W moim łóżku.A gdzie kur...?
-Nie przeklinaj!Idź już się myć.
Wyszedł z pokoju.
Nienawidziłam kiedy był pijany.Wtedy zaprzecza wszytko słowem "nie e",przeklina i mamrocze głupoty.
Weszłam pod jego kołdrę.
Pachniała jego cudownymi perfumami.
Położyłam się i natychmiast zasnęłam.
***
Obudził mnie czyiś krzyk.
Otworzyłam oczy.
Koło mnie spał Horan.
To dziwne,że zmieściliśmy się w takim małym łóżku i ,że ma tak twardy sen,że nawet głośny krzyk nie jest w stanie go obudzić.
Wyszłam z łóżka,starając się nie nadepnąć na Niall'a.
Zbiegłam na dół zobaczyć kto krzyczał.
Zobaczyłam siedzącą na sofie Michelle z Zayn'em.
jedli popcorn i oglądali jakiś film.
-Michelle?-zapytałam.-To ty krzyczałaś?
-Nie.-odpowiedziała.-A ktoś krzyczał?
-No tak mi się wydawało.
-WYDAWAŁO.Nie ma nikogo innego w domu.
-Aha.A która godzina?
-16.-odpowiedział Zayn.
Podrapałam się po głowie.
-Aha.Dzięki.-poszłam do Horana.
Usiadłam na jego krześle od biurka.
Zastanawiałam się nad tym krzykiem.
Jestem na 100 % pewna,że ktoś krzyczał.
Pokręciłam się trochę na krześle,a potem przestałam.
Chciałam uchylić okno,ale za mną zobaczyłam.....
C.D.N.
-----------
Misiaki!Nie wiem,kiedy pojawi się następny rozdział.W sobotę popołudniu wyjeżdżam,a tam gdzie jadę nie będzie internetu :(
Na pewno zabiorę ze sobą zeszyt i będę w nim pisać kolejne rozdziały.Jeśli tylko będę mieć wenę.

3 komentarze:

  1. Świetny rozdzial
    Byłam troche w tyle bo mam karę na kompa ale udało mi sie wyjść na komorce i nadrobić ;)
    Wiem ze to było w poprzednim rozdziale ale nie moge z tego: -Co ty robisz,debilu?-zapytałam.
    -Zasada pięciu sekund!-krzyknął.-Ma się zmarnować?
    Haha Niall xd
    Z takim żarłokiem nic sie nie zmarnuje ;D
    W miedzy czasie jakby ci sie nudzilo to zajrzyj do nas ;) /Alice xx
    Link podobno masz w zakladkach wiec... Do jutra :*

    OdpowiedzUsuń
  2. No i kolejny jedwabisty rozdział! Masz pisacćdalej bo w ryj. I mam nadzieję, że podczas ferii napiszesz chociaż ze 3 kolejne rozdziały. :) Trzymam kciuki, oby były jak najlepsze. - Julja :)

    OdpowiedzUsuń