*Z perspektywy Michelle*
I ujrzałam.....
Jakiegoś zakapturzonego gościa,koło 20-stki.
Zrobiłam wielkie oczy.
"Wtf?!"-pomyślałam.
Zakapturzony schwytał mnie za nadgarstki i poprowadził do kuchni.
Po raz pierwszy w życiu żałowałam,że wybrałam siatkówkę,a nie boks.
W kuchni siedzieli przywiązani do siebie kolejno:Edmund,ciocia Agnes i wujek Edward.
Byli zakneblowani.
Mnie zakapturzony posadził na krześle i przywiązał,ale nie zakneblował.
-No i co Maleńka?!Myślisz,że fajnie jest tak się szlajać z Malikiem?!-krzyknął zakapturzony.
Zrobiłam wielkie oczy.
Przełknęłam ślinę.
Spuściłam wzrok.
-Spójrz na mnie!!!!-zażądał.
Niechętnie zrobiłam to co kazał.
Zadzwonił dzwonek do drzwi.
-O!Moi koledzy.-zawołał zakapturzony i zaśmiał się złowrogo.
Poszedł otworzyć drzwi.
Gdy jego "koledzy" weszli naliczyłam,że wita się z czterema osobami.
Zakapturzony wszedł do kuchni.
-LOUIS!!!!!-wydarłam się.
-Jaki Louis? Louis ci tu nie pomoże dziecko.-powiedział zakapturzony.
-LOUIS!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!-krzyknęłam na cały dom.
-Dobra,dobra.-powiedział zakapturzony i zdjął kominiarkę z twarzy.
-Wiedziałam,że to ty Lou.
Reszta 1D weszła do kuchni.
Rozwiązali mnie i moją "rodzinę".
-Co wam do cholery strzeliło do tych pustych głów?!-krzyknęłam.
-No to był...-zaczął Louis.
-Kolejny kawał?!Kawały możecie mi robić,ale nie całej mojej rodzinie!!!!!
Chłopcy spuścili głowy.
-Ale co ty gadasz,słoneczko?-zapytała moja ciocia.-Było fajnie!
-Cooo?
-No tak.-Zaczął Edek.
-Skoro tak to okej...-rzekłam-Ale jest już późno.Prawie 24.Więc chłopaki nie wygłupiajcie się tylko won z tąd!
-Michelle!-krzyknął wujek-Nie bądź taka nie grzeczna!Nawet nam ich nie przedstawiłaś!
-Okej...-wymamrotałam.-To jest Harry.-wskazałam na loczka.-To jest Louis,ten co nas "napadł".-wskazałam na tego "zabawnego".-To jest Liam.-wskazałam na Liasia.-To jest Niall,najlepszy przyjaciel Cassie.-wskazałam na blondyna.-A to jest Zayn....Zayn to...-namyśliłam się chwilę,czy powiedzieć to słowo.-Zayn....Dobra,Zayn to mój chłopak.
Ciocia,wujek i Edmund przywitali się z chłopakami.
-No dobrze.-powiedział Niall.-Pora się zbierać.
Reszta chłopców pokiwała głowami.
-Dziękujemy za gościnę-powiedział Liam.-Znaczy to w sumie nie była gościna,my się tak chamsko wdarliśmy do waszego domu.Bardzo przepraszam proszę pani,chłopcy mnie na to namówili.
-Oj tam-powiedziała ciocia.-Wpadnijcie jeszcze kiedyś do nas!
-Na pewno wpadniemy-powiedział Harry i zabawnie ruszył brwiami.
Trzepnęłam go w głowę.
-Oj,no co?-zapytał.
-Nie ważne...-odpowiedziałam.-Ciociu,pójdę jeszcze odprowadzić kawałek chłopców.
-Ok-powiedział wujek.-Tylko wróć szybko!
-Spoko.
Wyszłam na dwór z chłopakami.
Poszliśmy kawałek od mojego domu.
Trzęsłam się z zimna,bo nadal byłam w sukience,w której Zayn zabrał mnie na łąkę.
Dopiero teraz się zorientowałam,że mam na sobie jego bluzę.
-Zayn....-zaczęłam.
-Tak,słonko?
-Twoja bluza.....Pewnie ci zimno.
Zayn szedł w krótkim rękawku.Było koło 23:45.Lato to lato,ale noc to noc w nocy zimniej...
-Zatrzymaj ją sobie.-powiedział.-Mógłbym nawet skoczyć w ogień,gdyby zrobiło ci to przyjemność.
-Awwwwww!-krzyknęli chłopcy.
-Nie chciałabym,żebyś skoczył w ogień.Możesz skoczyć.Ale tylko ze mną.
Zayn mnie objął.
-Awwwww!-ponownie krzyknęli chłopcy.
-"Mógłbym nawet skoczyć w ogień,gdyby zrobiło ci to przyjemność."-przedrzeźnił Zayn'a Louis.
-"Nie chciałabym,żebyś skoczył w ogień.Możesz skoczyć.Ale tylko ze mną."-przedrzeźnił mnie Niall.
Obaj przytulili się.
-Zazdrościcie nam.-powiedział Zayn.
-Hahahahahaha.-zaśmiał się Lou.
Niall posmutniał.
-Chodzi o Cassie?-zapytaliśmy wszyscy naraz.
Niall pokiwał niechętnie głową.
-Co jest z nią nie tak?-zapytał Liaś.
-Chodzi o to...-zaczął Niall.-Bo ona.No ona....
-No?!-zapytał Lou.
-Ona nie chce być kimś więcej niż moją przyjaciółką....
-Przykro mi stary.-powiedział Harry i poklepał Niall'a po ramieniu.
-Nie przejmuj się Niall.Ona chce z tobą chodzić,ale bierze też pod uwagę mojego obrzydliwego starszego"brata".-powiedziałam.
-Wiem o tym-powiedział Niall.
-No dobrze.-powiedziałam.-Ja chyba muszę wracać.
-Paaa!-zawołali chłopcy.
-Dobra,idźcie be ze mnie,zaraz was dogonię,-powiedział Zayn.
Chłopcy odeszli kawałek od nas,nadal powtarzając nasze teksty.
-Ell,będziesz na gali?-zapytał.
-Ja....Nie wiem.To dla mnie za dużo.
-Proszę....
Zayn mnie pocałował.
-No dobrze.-powiedziałam po minucie ciszy.
-Gala jest pojutrze.Bądź u mnie jutro o 14:00,okej?
-Ale po co...?
-Niespodzianka.-powiedział.
-Okej...
Pożegnał się ze mną i pobiegł do chłopaków.
Ja zmarźnięta wracałam sama do domu.
*Z perspektywy Cassie*
Było koło 24.....
Rodziców nie było,siostry siedziały na dole z bratem.
Jeszcze tylko jeden dzień do szkoły......
Postanowiłam,że wejdę jeszcze na chwilę na kompa.
Weszłam na Facebook'a.
Było dostępnych kilka moich koleżanek z klasy.
Włączyłam twitter'a.
Nic nowego.
Weszłam na mój ulubiony portal plotkarski.
"Zayn Malik i Niall Horan mają nowe miłości....."Zobaczyłam pierwszy post.
Cieszyłam się,bo wiadomo było,że dziewczyna Malika to Michelle.
Przynajmniej będzie sławna.
Posmutniałam też troszkę,bo Horan znalazł sobie miłość
Szkoda,że nic mi o tej dziewczynie nie powiedział.
Chyba się przyjaźnimy,nie?
Weszłam w ta notkę.
Tak jak sądziłam,były zdjęcia Zayn'a i Michelle,jak byli na randce.
Zjechałam na dół.
Zobaczyłam tam Horana i......
Dostałam w moment szoku.
Tam było zdjęcie moje i jego!!!!!
Na dole było napisane:
"Dziewczyna Zayn'a ma prawdo podobnie na imię Michelle.Wybranka Niall'a na razie jest anonimowa.Robimy konkurs:Kto pierwszy upoluje te dziewczyny na tt lub fb i da nam linka dostanie nagrodę,z mega rzeczami od naszej stronki......Wiemy,że Zayn zabrał Michelle na romantyczną kolację na łące.Niall był widziany z anonimowa dziewczyną w parku,uciekającymi od paparazzi.Wiemy też,że One Direction mają się zjawić pojutrze na wielkiej gali w Londynie.Może zabiorą tam swoje partnerki?Polujemy n nich! ;)"Bożesz ty mój!
Zjechałam dalej,żeby zobaczyć komentarze.
"Hahahaha.Zayn znalazł sobie przynajmniej ładną partnerkę.A Niall?Jakieś czupiradło ze wsi.Nie dziwię się,że przed paparazzi uciekają,kto by chciał być widziany z takim plastikiem?!"Zjechałam jeszcze niżej.
"Niall był takim fajnym ziomkiem.Póki nie poznał tej anonimóki....-,-"
"Tą dziewczynę Niall'a,to ja ostatnio w lumpeksie widziałam,jak w ciuchach przebierała.....hahahhaha."
"Jaki nie ogar z tej brunetki.Michelle jest ładna,ale ta brunetka?Jak najarana wygląda...."Nie no...
Nie wierzę!
Nie dość,że nie chodzę z Horanem,to jeszcze mnie wyzywają!!!
Co ja im takiego zrobiłam?!
Jezusie.
Miałam łzy w oczach.
Wyłączyłam komputer i położyłam się do łóżka.
*Z perspektywy Michelle*
Obudziłam się o 12.
O 14 miałam być w domu Malika.
Po długim staniu przy szafie stwierdziłam iż założę to : http://www.polyvore.com/le_black/set?id=61439877
Poszłam się ubrać i zrobić make-up do łazienki.
***
Szłam chodnikiem w stronę domu 1D.
Byłam już blisko.
Dzieliło mnie od nich tylko kilka domów.
Po parę nastu sekundach doszłam.
Zadzwoniłam do drzwi.
Otworzył Zayn.
-Wchodź-powiedział i mnie przytulił.
Zdjęłam buty.
Zayn zaprowadził mnie do salonu.
Na kanapie leżał pięknie zapakowany prezent.
-Otwórz-powiedział.-To dla ciebie.
Otworzyłam.
W środku było.........
C.D.N.
-------------------------
Nie było 3 komów,ale dodaje.
Trochę mi przykro,że nie komentujecie.
Nawet bardzo.
No ale cóż.
Nie wiem czy się opłaca dlaje pisać,jak tylko moje koleżanki czytają....
Chyba tylko skończę ten imagin i kończę z tym blogiem......
Pozdrawiam.....
Nie, masz pisać dalej! I co z tego, że tylko my? My też lubimy to czytać. Masz do tego talent i tyle. Nie poddawaj się. A może dużo ludzi czyta ale nie komentuje? Tak też może być... Pisz to albo masz w ryj. - Julja. C;
OdpowiedzUsuńHA HA HA Julia ma racje co z tego, że tylko my to czytamy?
OdpowiedzUsuńZrób sobie reklame. My z Olka reklamowałyśmy swojego bloga. To troche pomogło, czyta nas już całkiem sporo osób.
Co do rozdziału to świetny. Mi się wydaje, że może to być jakaś ładna sukienka na tą gale :). Zobaczymy co Malik wymyślił ;)
To wszystko dlatego, że nie chcę żebyś kończyła tego bloga.
Tylko na twoim blogu potrafię się tak rozpisać.
Dobra nie będę znowu przynudzać ;)
Powodzenia w dalszym PISANIU.
Ma cię to zachęcić!
+ Jeśli skończysz tego bloga to się zgadamy z Julenią i cię zmusimy do pisania. Mowie, a właściwie piszę poważnie!
Na serio szkoda marnować takiego talentu <3
Kocham to co piszesz <3 I ciebie oczywiście też, za to CO piszesz. I odrazu mówież, ech, piszę że to COŚ jest naprawde ZAJEBISTE <3
Dobra tu chyba zakończe swój DŁUGI komentarz. Pozdrawiam <3
Ja pierdziele! Ile ja znowu tego napisałam O.o
NEVER MIND. See You Tomorrow <3 Love /Alice :*
Tak! Zmówimy się. Mwahahahaah! Bój się kochana, bój.
OdpowiedzUsuń