*Z perspektywy Cass*
-No to co?-zapytałam.-Zostaliśmy sami...
-Być może..-powiedział tajemniczo Lou.
-To zależy..-wtrącił swoje dwa słowa Harry.
-Od czego?-zapytałam.
-Od tego gdzie jest twój telefon!-krzyknął Lou i zaczął uciekać,za nim ruszył Harry.
Obejrzałam swoje kieszenie.
W bluzie też go nie było.
-Oddawajcie mój telefon!-krzyknęłam i zaczęłam ich gonić.
Louis i Harry wbiegli do łazienki i zamknęli ze sobą drzwi.
-Gdzie jesteście?!-krzyknął z dołu Niall.
Zeszłam na dół,rezygnując z odebrania telefonu tym dwóm francom.
Zeszłam na dół.
W salonie siedziała Eleanor.
-Siema!-przywitałam się siadając obok niej.-Co tam nowego?Dawno się nie widziałyśmy!-przytuliłam moją koleżankę.
-Hej!A spoczko.Tak!Nie widzieliśmy się już chyba całe wieki!
-Twój chłoptaś zabrał mi telefon!-krzyknęłam.
-Cooo?-krzyknął Niall.-Zaraz do niego pójdę i...
-Uspokój się.-powiedziałam kładąc dłoń na jego ramieniu.-Pewnie zaraz tu przylecą.
-LOUIS!!!!-zawołała Eleanor.
Usłyszeliśmy,że drzwi do łazienki się otwierają.
Słychać też było kroki na schodach i śmiechy.
W końcu przed nami stanęli Lou i Hazza.
-Masz.-podał mi telefon.
El trzepnęła go w głowę.
-Jak ty się wyrażasz do Cass?!-krzyknęła.-Mówi się proszę!
-Proszę-poprawił się Lou.
-Rzygaliśmy tęczą.-powiedział Harry.
Eleanor,ja i Niall się zdziwiliśmy.
-Piszecie strasznie słodziutkie sms-y.Kocham cię!Ja ciebie też!-powiedział Louis naśladując nasze głosy.
Eleanor i ja wybuchłyśmy śmiechem.
Niall po długim czasie w końcu też.
***
Siedziałam z Niall'em w jego pokoju.
Robił coś na laptopie.
-Co robisz?-usiadłam koło niego.
-Odpisuję fankom na tweety.-odpowiedział.
-Pewnie mają radochę,że im odpisałeś!-powiedziałam z ciekawością.
-Może....
Nagle słychać było z doły wołanie.
Ktoś wołał Niall'a.
-Kurde,no!-krzyknął Niall.-poczekaj pójdę sprawdzić co się stało.Jak chcesz wejdź sobie na laptopa.
Podał mi urządzenie i zbiegł na dół.
Weszłam na swoją ulubioną stronkę plotkarską.
Jak zwykle...
Na głównej byłam ja i Niall.
Tym razem pisali coś takiego:
"Niall Horan wyszedł z domu swojej wybranki razem z nią.Zauważyliśmy,że gdy godzinę wcześniej do niego wchodził nie miał podbitego oka,a po wyjściu z jej domu,owe skaleczenie pozostało na jego oku.Gdy wychodził razem z Cassie,dziewczyna cały czas go przepraszała.Prawdopodobnie,była to ona.Para idąc do parku pokłóciła się i Cassie wróciła do swojego domu[Zobacz zdjęcia jak Niall został potraktowany przez jego wybrankę!!!!]"Ahahhahahah!
Co za bzdury...
My się niby pokłóciliśmy?
LoL.
-Cassie!!!-rozległo się wołanie z dołu.
Położyłam laptopa na biurko i zbiegłam do wołających.
W salonie zastałam 9-tkę strażników.
-Hej!-powiedziałam.-O co chodzi?
-Wiemy gdzie jest Sophie!-krzyknął Zayn.
***
Kłóciliśmy się wszyscy kto z kim ma po nią iść.
Po tylu kłótniach w końcu rzekłam:
-Ogarnijcie się!Już wiemy gdzie jest Sophie,więc połowa problemu z głowy.Ja pójdę,a wy tu zostajecie.Jeśli nie wrócę za kilka godzin.....To wzywajcie Anastasię.
"Nie możesz iść sama!"-rozległy się krzyki protestujących.
Jednak ja w jednej chwili pragnęłam się teleportować...
Bardzo się na tym skupiłam i....
Nagle znalazłam się przy jaskini Evereus'a!
Weszłam po cichu,a tam.....
C.D.N
W końcu przed nami stanęli Lou i Hazza.
OdpowiedzUsuń-Masz.-podał mi telefon.
El trzepnęła go w głowę.
-Jak ty się wyrażasz do Cass?!-krzyknęła.-Mówi się proszę!
-Proszę-poprawił się Lou.
-Rzygaliśmy tęczą.-powiedział Harry. - Nie wiem czemu ale jak to czytam do od razu: hahahahahsashshahshahahahahh. xddd No a rozdział super. ciekawe co dalej z Sophie. ;) Pisz dalej bo w ryyyj! - Julja. :3