wtorek, 19 lutego 2013

Imagin L&M cz.3 ♥

*Z perspektywy Liv*
-Pewnie!-krzyknęłam.
Niall uśmiechnął się do mnie słodko.
-O widać już mój dom!-krzyknęłam.
-Już?-zasmucił się Niall.
-Niestety.
Niall złapał mnie za rękę,a później pocałował.
*Z perspektywy Mo*
-Rzeczywiście daleko mieszkasz.-stwierdził.
-Ta.-westchnęłam.
Stwierdziłam,że nie pójdę w stronę swojego domu-Domu Dziecka.
Stanę przed jakąś wypasioną chatą i powiem mu,że tu mieszkam.
Na razie nie chce żeby wiedział,że mieszkam w Domu Dziecka.
-O to tutaj!-stanęłam przed domem,koło którego akurat nie było nazwiska gospodarza.
-Wow!-krzyknął Lou.-Mieszkasz lepiej niż my!
-Ta?-zapytałam,trochę wstydząc się,że okłamałam Lou.-To cześć.
-Pa!-krzyknął Louis i pobiegł w stronę domu 1D.
Gdy już znikł za rogiem,poszłam dalej do domu.
Miałam jeszcze tylko kilkadziesiąt metrów.
Szłam powoli i pewnie,napawając się ciepłym wiosennym powietrzem.
*Z perspektywy Liv*
"Oszołomiona!
Niall James Horan właśnie kilka minut temu mnie pocałował!
Nigdy nie przydarzyło mi się coś takiego.
Niall Horan,naprawdę?
Uszczypnęłam się.
Nie,ja nie śpię!
Wow!
Jestem mega zmęczona....
ugh....
Jutro idę na zakupy z Mo.
Będzie zajefajnie!
Po zakupach wybieramy się do chłopców.
Awwww!"-wpisałam w swoim pamiętniku,zamknęłam go na kluczyk i wsadziłam do szuflady.
Wzięłam piżamę w rękę i poszłam w kierunku łazienki.
Odkręciłam ciepłą wodę pod prysznicem.
Zrzuciłam z siebie ciuchy,a swojego iPhona położyłam na pralkę.
Weszłam pod prysznic.
Ciepła woda obmywała moje ciało,pozostawiając na nim malusieńkie kropelki wody.
Wzięłam swój żel pod prysznic i nalałam na rękę.
Rozprowadziłam po ciele,a cudowny zapach płynu rozległ się pod prysznicem.
*Z perspektywy Mo*
Kilka metrów koło mojego Domu,siedzieli na placu zabaw 17-letni chłopcy popijając piwo i paląc.
-Ej,mała!-zawołał jeden z pięciu chłopców.
Nie mogłam dostrzec jego twarzy.
Było zbyt ciemno.
Zignorowałam go więc i poszłam dalej.
-Nie słyszysz mnie?!-krzyknął znowu,tym razem oburzony chłopak.
Obróciłam się w jego stronę.
-Chodź no tu!-krzyknął inny.
Patrzałam się w ich stronę,nie wydając żadnych dźwięków.
-Jakaś taka małomówna jesteś...-rzekł trzeci chłopak.
-Może chcesz się trochę rozweselić?Mamy towar.-rzekł jeszcze inny.
-Dziękuję,mam swoje sposoby.-powiedziałam obojętnie,lecz serce biło mi o 100 razy szybciej niż normalnie.
Myślałam,że za chwilę wyrwie mi się z piersi.
-A może chcesz się do nas przysiąść?-zapytał piąty chłopak.
-Nie,dziękuję.-powiedziałam stanowczo.
Odwróciłam się i miałam zamiar iść w swoją stronę.
Przeszłam kilka kroków,lecz któryś z chłopców złapał mnie za rękę.
-Gdzie tak prędko?-zapytał.
-A co cię to?Puść mnie,bo zacznę krzyczeć.-powiedziałam spokojnie.
W mojej głowie roiło się od złych myśli.
Co ze mną teraz?
-Krzycz se.Jest druga w nocy.Wszyscy śpią.
-I co z tego?!
-Na pewno cię nie usłyszą.A teraz oddawaj telefon i pieniądze,a my ci nic nie zrobimy.
-Nie oddam.-powiedziałam stanowczo.
-Oddasz!-krzyknął.-Chyba,że chcesz małe ku-ku.
-Spróbuj!-krzyknęłam.
-A bo co?-zapytał.
-A bo gówno.-odpowiedziałam ostro.
-Tak chcesz się bawić?-zapytał.
-Tak,chcę się tak bawić.
-Ok.-powiedział spokojnie chłopak.-Jako iż jestem chyba najtrzeźwiejszy z mojej piątki zaoferuję ci układ.
C.D.N.
---------------------------
Anonim przestał spamować!
Cieszmy się więc!
Nie było 5 komów,ale jestem za miękka,żeby was szantażować.
Ale teraz już na serio:
---------------------------
5 KOMÓW=NEXT ♥

4 komentarze:

  1. uuu, coś się dzieje. :D ciekawe co jej zrobią... Pisz daleeej! - Julja. :3

    OdpowiedzUsuń
  2. PISZ PISZ NIE MOGĘ SIE DOCZEKAĆ !!

    *MONICA TA Z DOMU DZIECKA

    PS : MRRR

    OdpowiedzUsuń
  3. Ten komentarz został usunięty przez administratora bloga.

    OdpowiedzUsuń