*Z perspektywy Michelle*
-Zayn....
-Michelle.-powiedział poważnym tonem Zayn.
-Wiesz, że ja cię praktycznie nie znam i praktycznie.....
-Mnie nie lubisz-dokończył za mnie Zayn.
-Nie-zaśmiałam się.-Praktycznie to zaczynasz mi się podobać!
Zayn uśmiechnął się uroczo.
-Wiedziałem.-powiedział i puścił do mnie oko.
-To jest silniejsze o de mnie-powiedziałam.
Nagle do sali wszedł mój wujek Edward.
-Michelle?Co ty tu robisz?Czemu jeszcze nie jesteś w stroju?!A ten młodzieniec obok ciebie?Nikt mu nie powiedział,że to zamknięty trening?!-wykrzyczał wujek.
-Ups-szepnęłam.-Wujku,to jest Zayn.Poznałam go w parku.
-Dobrze.Ale może już stąd pójść?Będzie cię rozpraszał!
-Jasne.-powiedział Zayn.-Mogę tylko jeszcze sekundę porozmawiać z Michelle na zewnątrz?
-Proszę bardzo.Tylko szybko.
Zayn pociągnął mnie do wyjścia.
-Co?!-zapytałam.
-Daj mi swój telefon!
-Po co?Nie masz swojego?
-Chcesz mój numer czy nie?
-Jasne.-wyciągnęłam telefon z torebki.Zayn wziął go o de mnie i wpisał swój numer.
-Już masz wpisane.Super-Uśmiechnął się i pobiegł wzdłuż ulicy.
Schowałam telefon do torebki i weszłam z powrotem do hali.
*Z perspektywy Cassie*
-No dalej Horan!Dajesz sobie radę!-krzyknęłam.
-Przejechałem już 2 metry bez wywrotki!To sukces!-wykrzyczał.
Ludzie na skate parku dziwnie się na nas popatrzeli.
-Dobra Niall siadamy.Tylko nie narób mi wstydu.-powiedziałam siadając przy ścianie.
Niall usiadł obok mnie i zaczął do mnie o czymś gadać.
Dopiero teraz zauważyłam,że do skate parku wchodzi Edmund.
-Teraz się zacznie dopiero obciach.-powiedziałam do Niall'a.
-Niby czemu?-zapytał.
-To ten chłopak-wskazałam na Edmunda-To ten chłopak,który do mnie dzwonił i odebrałeś.-zaczęłam się śmiać.
-Nie gadaj.-powiedział.-Przecież on ma z jakieś 1.95 cm!
-Trzeba było nie odbierać!-powiedziałam ze łzami w oczach.
Edmund szedł w naszą stronę.
-No to grubo-stwierdził Niall.
-Spokojnie-powiedziałam.-On nawet muchy nie skrzywdzi.
-Ale Niall'a tak!
Edmund był już przy nas.
-Hej-powiedział do mnie,praktycznie ignorując Niall'a,który schował się pod swoją kurtką.
-Cześć-powiedziałam i odsłoniłam Nialla.-Jego pewnie już znasz.
-Pewnie.To Niall Horan i -te słowa wycedził-twój nowy chłopak.
-Nie,to nie porozumienie.Po prostu nie chciałam wtedy odbierać od ciebie telefonu,bo byłam wściekła na Ell.Wtedy on chwycił mój telefon i nagadał ci głupot.
-Aha.-powiedział z uśmiechem-Czyli nadal jesteś wolna?
-W pewnym sensie.-powiedział Niall.
-Czyli?-zapytał Edmund.
-Nie proszę nie bij mnie!-wydarł się Horan.
-Nie będę cię bił!-powiedział.-Czy ja na takiego wyglądam?
-Tak-stwierdziliśmy oboje z Horanem.
-Czyli co z tą Cass.Jest w końcu wolna czy zajęta?
-Możemy na stronę?-zapytał Horan Edmunda.
-Spoko.-powiedział Edek.
Edmund i Niall poszli na stronę,a ja patrzyłam się na rampy.
Nagle zobaczyłam biegnącego Malika.
Przybiegł zdyszany i usiadł obok mnie.
-Hej,czemu biegłeś i czemu przybiegłeś tutaj?-zapytałam zdziwiona.
-Po pierwsze biegłem bo nie szłem.
-Szedłem-poprawiłam go.
-Szłem czy szedłem ważne ,że doszedłem!
Zaśmiałam się.
-No i dobiegłem do was.Czemu Niall rozmawia z jakimś typkiem?
-To mój kolega.
-Były?
-To nie jest mój były!To tylko przyjaciel.
-Tak,ehe na pewno.
-Zayn!-trzepnęłam go porządnie w ramię.
-Au!Jezu nie tak mocno.
Nagle podszedł do nas wkurzony Edmund a zza jego pleców wystawał Niall.
Ed chwycił Zayn'a za kołnierz i wydarł się.......
C.D.N
Pisz dalej! Już! Ja się nie doczekam! Szybko! Teraz! AAAAAAAAAAA!
OdpowiedzUsuń