*Z perspektywy Julii*
Było mi z Harry'm tak dobrze.To już 5 lat,odkąd zaczęliśmy chodzić.Mój mały kotek , jest teraz w trasie . Czekam na niego.Codziennie do siebie sms-ujemy i gadamy na skype.Do końca trasy zostały mu jeszcze dwa kraje.
Wstałam z łóżka.Zakręciło mi się w głowie.
O rany.
Jestem na skraju wyczerpania.
Praca i obowiązki.
Ehh.
Ubrałam szlafrok na piżamę i poszłam na dół do kuchni .Wyprowadziłam się już od rodziców i mieszkam z Harry'm.
Wyjęłam z szafki litr Pepsi.Kurde.Jest 8:00.Nie wypada pić coli z rana.
Dobra.
Pociągnęłam kilka dużych łyków.Oderwałam się od butelki - dysząc.
Tit-Tit!
Sms od Harry'ego.
*Co tam? Jak się czujesz?*
Zdziwiło mnie to.Żadnej emotki lub "kotku , kochanie".
*Dobrze , a ty?Niedługo się zobaczymy słodziaku ^^*-odpisałam.
*Już nie mogę się doczekać.Muszę iść....*- odpisał po kilku minutach.
Pociągnęłam kolejne łyki Pepsi.
Dość.
Idę spać.
*Z perspektywy Harry'ego*
Siedziałem z Liam'em w osobnym pokoju. Reszta chłopaków oglądała telewizję. Byliśmy w hotelu w Czechach.
Ja: No i co mam jej niby powiedzieć Liam?! Że z nią zrywam ?! Przecież .....
Liam: Nie masz innego wyboru !!!
Ja: Zawsze jest jakiś wybór!!!
Liam: Ale nie dla ciebie - powiedział szorstko Liam i wyszedł z pokoju.
"Zawsze jest wybór , ale nie dla mnie" - i co z tego , że jestem gwiazdą?
Mam tego dość.
Mogę z tego zrezygnować dla Julii.
Ale gdybym to uczynił , prawie 99 % fanów 1D znienawidziłoby ją .
Co ja mam teraz zrobić?!
Nie zerwę przez sms-a , a prosto w oczy na pewno jej tego nie powiem.
Wykańcza mnie to .
Wyszedłem z pokoju i poszedłem do kuchni.
Wyjąłem z lodówki piwo i nalewałem już do szklanki.
Zayn: Hej ! Harry! Co się dzieje ?
Ja: Nic.
Zayn: Na pewno musi sie coś dziać , skoro zatapiasz smutki w alkoholu.
Ja:Nie twoja sprawa Zayn.
Z:Może i nie moja. Ale mógłbym ci pomóc.
Ja: Zayn, muszę zerwać z Julią.
Z: Co czemu?
Ja:Sam nie wiem.Albo może i wiem ale jestem tak głupi , że nawet wstydzę się przyznać ?
Z:Stary, musisz to głęboko przemyśleć.
Ja: No co ty?!
Z:Harry. To poważna sprawa.Ja nigdy bym nie zerwał z Wiktorią.
Ja: Tylko tak mówisz.
Z:Ja nie rzucam słów na wiatr.... Zobaczysz to w końcu.
Ja: Jasne....
*Z mojej perspektywy*
Kur....
12:00.
Muszę wstawać !!! Spóźnię się do pracy!!!
Ja:Czemu mój budzik nie zadzwonił?!!
Sprzątaczka:Nie martw się panienko, dzisiaj niedziela.
Tak , dobrze słyszeliście - sprzątaczka. Przeprowadziłam się do Malika i mamy takie luksusy <xd>
Opadłam bezsilnie na łóżko.
Nie , no muszę wstać.
* Kochanie,już wstałam. Nie mogę się doczekać naszego spotkania^^*- napisałam do Malika.
Ubrałam się szybko i włączyłam komputer.
*Dopiero?Mój ty śpioszku ;3 Też nie mogę się doczekać , kiedy się w końcu zobaczę, mój ty skarbie :* *-dostałam po chwili odpowiedź.
Usiadłam przy komputerze.
Włączyłam internet .
Zajrzałam na kilka portali plotkarskich i nagle mnie coś oparzyło.
Był taki nagłówek:
"Harry Styles zdradza ....."Dalej nie przeczytałam bo mnie zemdliło.
Spadłam z krzesła na podłogę.
C.D.N
doobreee , dobreee pisz dalej !
OdpowiedzUsuń