*Z perspektywy Julii*
Wiktoria i Zayn .Szczęśliwa para.Dlaczego po prostu ja i Harry nie możemy być tacy sami ?
Harry- zdradził mnie.
Dlaczego ?
Może pod wpływem impulsu ?
Może już mnie nie kocha ?
Spojrzałam na zegarek . 17:30.
Wczoraj dzwoniłam do Wiktorii w sprawie zdrady Harry'ego.Niestety coś nam przerwało i do tej pory nie mogę się do niej dodzwonić .Pewnie jest teraz na romantycznej randce z Zayn'em .
Siedziałam przy stole w kuchni .Nic nie jadłam .
Na nic nie miałam ochoty.
Byłam w piżamie i różowym szlafroku w białe gwiazdki.
Chciało mi się za przeproszeniem rzygać .
Westchnęłam i przeszły mi po plecach dreszcze.
-Hej mała ! Nie stresuj się !-usłyszałam męski głos .
Wstałam z krzesła i obróciłam się w stronę drzwi .
To był Harry.
Ja: I ty masz niby czelność tu przychodzić ?
Podeszłam do niego .
[ Teraz puść proszę to : http://www.youtube.com/watch?v=saalGKY7ifU i puszczaj do końca rozdziału]
Miałam łzy w oczach .
H: O co ci chodzi ?
Ja: Zdradziłeś mnie i jeszcze bezczelnie się nie przyznajesz !!!
H: Ale jaka zdrada ?
Ja: Nie klej głupa !!!!!
H:Słuchaj , ja naprawdę nie wiem o co ci chodzi.
Teraz łzy lały mi sie strumieniami.
Ja: Wynoś się ! Wynoś się stąd !
Harry podszedł do mnie bliżej próbował uspokoić i pogładzić po policzku .
Spoliczkowałam go.
Ja: Nie dotykaj mnie ! Jesteś zwykłym du****m!!!!
H:Julio...
Ja:Powiedziałam ci już - wynoś się stąd !!! NIE CHCE CIĘ WIDZIEĆ JUŻ NIGDY !!!!!
H: Skoro tak to ok !!!
Harry rozwścieczony wybiegł z kuchni .
Słyszałam jak się ubiera.
TRZASK !!!
Zatrzasnął za sobą drzwi , tak mocno , że cała willa zadrżała.
Przytrzymałam się stolika , by nie stracić równowagi.
Dyszałam ciężko .
Łzy ciekły po mojej twarzy niemalże litrami.
Zakręciło mi się w głowie.
Poszłam do sypialni i walnęłam się na łóżko.
*Z mojej perspektywy*
Noc.
Leżałam na łóżku razem z Zayn'em.
Z: Kocham cię .
Przytuliłam się do niego .
Ja: Ja też cię kocham .
Usłyszałam dzwonek mojego telefonu - LWWY. Ktoś się do mnie dobijał.
Z:Proszę , nie odbieraj i zostań ze mną ....
Ja: Zay, może to coś ważnego ? Może lepiej odbiorę .
Wyswobodziłam się z objęć Zayn'a i pobiegłam po telefon .
Dzwoniła do mnie Julia.
Postanowiłam , że odbiorę .
Jula:Wiktoria ?-Julia płakała i dyszała ze zmęczenia .
Ja: Julia !!! Co się stało ?
J:Miałam straszny sen !! Koszmar !! Śniło mi się , że Harry wpadł pod samochód.
Ja: A co nie ma go przy tobie ?
J: Nie ma go !!! Nie odbiera nawet telefonu .
Ja : Jezu , Julia !!! Musimy go znaleźć !!!
J: Przyjedź do mnie , to go poszukamy .
Ja: Na razie
J: Bye.
Zawołałam Zayn'a i zaczęliśmy się ubierać .
Po kilku minutach siedzieliśmy już w samochodzie .
*Z perspektywy Zayn'a*
W pierwszej kolejności pojechaliśmy po Julię . Potem sprawdziliśmy czy nie ma go u Niall'a , Liam'a i Louis'a.Gdy dowiedzieliśmy sie , że nie ma go u żadnego z nich , oni też pojechali z nami , dalej go szukać .
Nie było go nigdzie .
Jakby rozpłynął się w powietrzu.
Lou: Gdzie on kurde jest ?!
Z: Gdybyśmy wiedzieli , to by nas tu nie było !!!!
Lou:Nie drzyj się ! Wszyscy się denerwujemy !
J:Chłopcy , nie czas na kłótnię !! Z resztą to wszystko moja wina .
Wszyscy : Jak to ?
J: Jak dowiedziałam się o tej zdradzie to kazałam mu się wynosić i .....
N: A kiedy dokładnie cię zdradził ?
J:Przed przed wczoraj wieczorem .
N:Wieczorem , czyli ?
J:Od 17:00-21:00 gdzieś tak .
N: Ale chłopaki !! On przecież o tej godzinie wtedy spał !!
Li: Jak to ?
N: No tak ! Nie pamiętacie ? My oglądaliśmy telewizję a on spał .
Li:A no tak !!
Lou: Hej !!! Czy to nie Harry ?!
C.D.N
swietny
OdpowiedzUsuńnapisalam wczesniej dluzszy komentarz ale mi sie usunal nawet nie wiem jak -,-
a nie dosc ze nie chce mi sie znowu pisac to jeszcze nie pamietam o czym w nim pisalam -,-
tak czy inaczej dziwie sie ze w tym opowiadaniu Julia jest z Harrym a nie z Lou z powodow tylko nam wiadomych ;)
No to się zdziwicie , co tu się będzie dziać :)
OdpowiedzUsuńHo,Ho :)
Następny częściowy imagin będzie dla Was :*