sobota, 1 grudnia 2012

Imagin o One Direction z Harry'm i Zayn'em cz.3

*Z perspektywy Julii*
Wyszliśmy z hotelu wraz z Zayn'em i Harry'm .
Było już naprawdę ciemno i zimno . Lekki zimowy wietrzyk powiewał wokół nas.
H: Wpadniecie jutro ?
Wiki:Nie wiemy .
Z:Ojj, no dawajcie , będzie fajnie .
Ja:Może wpadniemy .A tak w ogóle , dzięki za dzisiaj .
Wiki:Właśnie , chcieliśmy wam naprawdę podziękować ...... Naszym marzeniem było poznać One Direction.
H: Nie ma za co . Z resztą ja dziękuję wam , bo sam nie trafił bym do hotelu .
Wiki: Oj tam , oj tam , na pewno byś trafił.
Z:No nie wiem , nie wiem -rzekł i szeroko się uśmiechnął w stronę Wiktorii . Szkoda , że był zajęty przez Perrie , bo Wiktoria go  ubóstwiała.
Mi za to podobał się Harry.Ale przecież mu tego nie powiem.
Z:Dobra , to wpadniecie ? Wiecie już gdzie mieszkamy.
H: Mogę po was wyjść - zaproponował chętnie .
Ja: No dobrze , jak już tak prosicie - to wpadniemy .
Zarry: Yeah !!!
Uśmiechnęliśmy się wszyscy .
Ja: Mój dom jest na tej ulicy. Muszę się z wami pożegnać , pa .
Wszyscy: Paaa.
Machali mi aż ich obraz znikł mi z oczu .
*Z perspektywy Harry'ego*
Wiki: Mój dom , jest kawałek dalej .
Z: Spoko.
Zayn i Wiktoria rozmawiali , a ja szedłem w milczeniu . Rozmyślałem . Dlaczego ?! Dlaczego nie powiedziałem Julce , że mi się podoba ? Mimo iż znam ją od kilku godzin coś mnie do niej ciągnie. Ale co ? odpowiedzi na te pytanie nie znał nikt .Spojrzałem na Zayn'a i Wiktorię . Zayn daje jej znaki , że jej się podoba.  A czemu ja jestem taki nieśmiały? Czemu robię się taki przy niej? Kolejne pytanie , bez odpowiedzi.Wyjąłem z kieszeni telefon. Nagle przypomniało mi się , że nie mam numeru Julki.
H: Wiktoria ?
W: Tak ?
H: Możesz mi podać numer telefonu Julki ?
Wiktoria wzięła o de mnie telefon i wpisała numer .
H: Dzięki.
Teraz przynajmniej mogę do niej zadzwonić .
Ale czy znowu nie zje mnie nieśmiałość?
Czy mnie wyśmieje?
Może ma chłopaka ?
A może woli kogo innego z 1D?
Kolejne pytania bez odpowiedzi . Super. Lepiej być nie mogło.
W:Dobra , tu jest mój dom . Muszę się z wami pożegnać .
Zayn przytulił nieśmiało Wiktorię . Też to zrobiłem. Pomachaliśmy jej na do widzenia  i wracaliśmy się do hotelu.
*Z perspektywy Zayn'a*
Z:Harry , wiem , że ci się podoba Julia.
H: Skąd?
Z: To widać !Chłopie ! Jesteś nią totalnie zauroczony ! Przecież poznałeś ją kilka godzin temu .
H: A ty kilka godzin temu poznałeś Wiktorię .
Z: O czym ty mówisz ? - zapytałem onieśmielony .
H: To też widać , że ona podoba ci się bardziej niż Perrie.
Z: Wcale nie .
H: Przyznaj się . Nikomu nie powiem . Tak jak ty nie powiesz nikomu , że podoba mi się Julia.
Z: Dobra przyznaje. Ale ciiii ! A tak w ogóle czemu jej tego nie powiesz ? Przecież jesteś wolny . Nie tak jak ja .....
H: Wstydzę się.
Z: Hahahaha! Ty ! Ty się wstydzisz ?! Pierwszy raz to słyszę !
H: Oj , no . Przy niej czuję się nieśmiały.Nie wiem dlaczego .Tak po prostu.
Z:Ja bym Wiktori  powiedział  , że mi sie podoba ale nie chcę zranić Perrie.
H: Daj spokój . I tak nikt jej nie lubi.
Z: Cooo ?!
H: Ups!! Wygadałem się .
Z: Nie lubicie Perrie ? Dlaczego mi tego nie powiedzieliście ?
H: Bo byś nie uwierzył !! Byłeś nią tak zauroczony ...Po za tym udawała niewiniątko tylko przy tobie . A gdy zostaliśmy z nią sam na sam to była wredną krową .
Z: Mogliście mi to powiedzieć.
H : I co niby ? Może byś z nią zerwał?!
Z: Może . Teraz już wiem jaka jest prawda.
H: No cóż.Zerwiesz z nią ?
Z: Jeśli jej nie lubicie , to dlaczego , nie ? Tylko czemu dopiero teraz się dowiedziałem prawdy o niej.
H: To przeznaczenie . Musisz być z Wiktorią .
Z: Taaa - zdążyłem dodać i stanęliśmy przy drzwiach hotelu .
H:Pora zakończyć nasze pogaduchy. Na górze czekają chłopcy i o niczym nie mają pojęcia .....
C.D.N.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz