*Z mojej perspektywy*
Wstałam o 9:00. Poszłam umyć zęby ubrać się i takie tam ludzkie rzeczy.Później weszłam na komputer.Sprawdzić co słychać na Fb.Jak zwykle dużo powiadomień.Nagle włączył mi sie chat.
*Od Marty*
Hej. Mam newsa! Perrie zerwała z Zayn'em!!!
Na początku pomyślałam , że kłamie . Lecz kiedy wysłała mi link do strony plotkarskiej to rzeczywiście się potwierdziło. Chciałam sprawdzić czy to prawda.O 12:30 mieliśmy się spotkać Z Harry'm.
*Do Marty*
Później obczaję czy to prawda. Teraz muszę iść . Bye ;*
Wyłączyła komputer i usiadłam na łóżko. Szkoda , że nie wzięłam numeru Zayn'a.
Pogadałabym z nim , pocieszyła go.Pewnie z Perrie było mu dobrze.Tylko dlaczego z nim zerwała?!
*Z perspektywy Harry'ego*
H:Zayn. Spokojnie.Nie masz czego po niej żałować.
Siedziałem razem z Zayn'em na kanapie.
H: Za niedługo odwiedzi nas Wiktoria... i Julia ....
Do pokoju wszedł Louis.
Lou: O co cho....?
H:Perrie zerwała z Zayn'em.....
Lou:I tak jej nie lubiłem.
H:Lou! Ona była dla niego ważna !!!!
Z:Nie!
Larry:Co "Nie!"?
Z:Dość .Idę stąd. Gdzieś .Daleko.
Zayn wstał z kanapy w biegu ubrał buty i wybiegł z hotelu. Louis próbował go powstrzymać , lecz ja kazałem mu go zostawić.
*Z perspektywy Zayn'a*
Biegłem.Daleko.Przed siebie.Próbowałem sobie przypomnieć drogę do domu Wiktorii.Nic z tego . Mój mózg nie potrafił normalnie funkcjonować.
Biegnąc wpadłem na jakąś dziewczynę z zakupami. Przeprosiłem i chciałem dalej iść , ale.....Zaraz ! Zaraz !!!! TO BYŁA WIKTORIA !!!
W:Zayn?!
Z:Wiki?!
W:Czemu biegasz sam po mieście ?!
Z:Nie wiem. Jestem głupi i tyle.
W: Nie mów tak ! Jesteś super!
Z: Naprawdę ?
W:Tak !
Z:Dzięki. Jesteś najwspanialszą osobą , którą poznałem.
W: Słyszałam , że Perrie z tobą zerwała.
Z: Tak , to prawda.
W:O mój boże !!! Byliście taką ładną parą !
Z:Nie żartuj .Chłopcy mi mówili , że miła była tylko przy mnie.Przy nich była wcieleniem diabła.
W:Tak mi przykro...... Zayn. Mam ze sobą zakupy . Słuchaj , zaniosę je do domu i pójdziemy się przejść , ok?
Z:Jasne.Tylko daj te zakupy ! Nie będziesz ich przecież sama dźwigać !
*Z mojej perspektywy*
Stanęliśmy przed moim domem.Otworzyłam drzwi.Weszliśmy. Zayn podał mi zakupy i położyłam je w kuchni.
Zayn nie pewnie wchodził do środka.
Ja:Spokojnie . Nikogo nie ma.
Zayn wszedł i podziwiał mój dom .
Ja: Wiem , że w hotelu masz większe luksusy , ale rozgość się .
Z:No co ty ! Fajnie tu macie.
Ja: Dobra Zayn. Usiądź sobie na krześle a ja pójdę się przebrać i pomalować , bo jak ja z tobą wyjdę ?
Z:Spokojnie , tak jest dobrze. Chodź - Idziemy !
Zrezygnowałam z przebierania i zaczerwieniłam się lekko.
Wyszliśmy.
Szliśmy przez park.Była 10.
Z:Ładnie tu macie .
Ja:Wy pewnie jeszcze ładniej...
Z:Nie byłaś nigdy w Anglii?
Ja:Nie.
Z:Może kiedyś razem pojedziemy?
Ja:Razem?
Z:Nnnn.... no tak.
Uśmiechnęłam się do niego szeroko.
Zaczął padać śnieg .
Z:Wiesz.Tutaj jest świetnie.Bardzo się cieszę , że cię poznałem.Czy zrobisz mi ten zaszczyt i zostaniesz moją dziewczyną?
Ja: Nie , Zayn.
Z:Czemu ?
Ja:Zayn! Popatrz.Ty mieszkasz w Anglii a ja w Polsce. Ty jesteś międzynarodową gwiazdą , a ja ? Ja jestem niczym w porównaniu do ciebie .
Z: Nie mów tak ! Jesteś najcudowniejszą dziewczyną jaką poznałem!
Ja: No co Zayn?! Jak to będzie wyglądać ?
Z:Nie wiem.
Ja: No właśnie. Bardzo chce z tobą być . Ale , sam wiesz. Związki na odległość zazwyczaj nie wychodzą.
Z: To żyjmy chwilą.
Nim cokolwiek zrobiłam , Zayn, trzymał już nie w uścisku i namiętnie całował.
*Z perspektywy Harry'ego*
Lou: Kazałeś mi go zostawić i teraz co ?! Nawet nie wiesz gdzie on jest !! Może jeszcze popełnił samobójstwo ?!
H:Nie histeryzuj.Zaraz wróci . Zadzwonię do niego.
Nie zdążyłem wyciągnąć komórki a zadzwonił dzwonek do drzwi.Niall pobiegł otworzyć więc siedziałem nadal na fotelu.
Po chwili do pokoju weszli Niall i Julia. Przywitaliśmy ją i usiadła na fotelu obok mnie .
J:Przyszłam bez Wiki , bo nie mogłam się do niej dodzwonić .
H: Spoko. My nie możemy znaleźć Zayn'a.
Lou: Gdybyś zadzwonił to byś wiedział gdzie jest!!!! IDIOTS , IDIOTS , EVERYWHERE...
H:Louis , daj spokój pewnie za chwilę przyjdzie.Napijesz się czegoś Julia ?
J: W sumie to wpadłam na chwilę , żeby ci coś powiedzieć .
H: Co takiego ?
J: Wyjdźmy lepiej na balkon.
Wyszliśmy na balkon .Julia była widocznie zdenerwowana .Zamknąłem za nami okno od balkonu .
J:Harry. To moja jedyna okazja. Poznałam cię i nie chce tego zmarnować .Słuchaj , podobasz mi się.
H: Serio !? Ja chciałem ci powiedzieć to wczoraj , ale się wstydziłem ....A więc , Julia , zostaniesz moją dziewczyną?
J: Jasne .
Julia rzuciła mi się na szyję .
C.D.N
SUPER BICZ !
OdpowiedzUsuńHahahaah , spoko Monia .
OdpowiedzUsuńSzykuj się na kolejną część ;D
hahahha fajne podoba mi sie mozesz tez mnie dodac zebym Liam'em byla
OdpowiedzUsuń