sobota, 29 grudnia 2012

Imagin cz.7 ♥

*Z perspektywy Cass*
W kopercie znalazłam.......
ZAPROSZENIE NA GALLĘ JAKO OSOBA TOWARZYSZĄCA NIALL'U.
O mój boże!!!!
Zadzwoniłam do Michelle.
Odebrała po pierwszym dzwonku.
Elle:Hejka!
Ja:Siema!
Elle:Też masz zaproszenie na galę?
Ja:Tak!
Obie zapiszczałyśmy ze szczęścia.
-CASSIE!!!!!!-wydarła się moja mama.
Ja:Ja kończę Ell,mama woła.
Ell:Bye.
Ja:Bye.
Rozłączyłam się,rzuciłam telefon na łóżko i pobiegłam na dół do mamy.
-Co się stało mamo?-zapytałam znudzonym głosem.
Mama stała przy drzwiach i gadała z jakimś ziomem z zewnątrz.
-Cassie,przyszedł do ciebie jakiś chłopak.-powiedziała mama.
Zrobiła mi miejsce w drzwiach.
-Niall?-zapytałam ucieszona.-Co ty tu robisz?
-Właściwie to ja...
-Cassie!-przerwała mi mama.-Może byś najpierw się przywitała?!A po za tym proś go w gościnę,nie będzie w drzwiach stał!!!
-Proszę pani....-zaczął Niall.
-Wchodź,proszę.Jak tam masz Nelo?
-Niall-poprawiłam ją.
Niall się uśmiechnął i wszedł do środka.
Mama kazała mu usiąść na kanapie w salonie.
Spytała czy nie chce jakiegoś soczku czy coś.
Niall podziękował.
Usiadłam koło niego.
Dopiero teraz zdałam sobie sprawę,że jestem w starej koszulce ze znaczkiem supermana i starych,czarnych,przetartych bokserkach taty.
-Cassie!Jak ty wyglądasz?Idź się lepiej przebierz!-krzyczała moja mama.
-Ubierz od razu jakąś bluzę,bo się przejdziemy-spojrzał na moją mamę-jeśli oczywiście pani pozwoli.
-Oczywiście pozwalam.-moja mama powiedziała i zaczerwieniła się.
-Chodź Niall.-powiedziałam i pociągnęłam Niall'a za sobą do mojego pokoju.
Usadziłam go na łóżku i otworzyłam szafę.
Niall grzecznie siedział i rozglądał sie po pokoju.
Zrobiło mi się trochę głupio,bo wszędzie były plakaty 1D i nawet zdjęcie Niall'a,które jest całe obsmarowane szminką z moich ust.
Wybrałam ten zestaw.
http://www.polyvore.com/hipsta_xd/set?id=61881789 (Zestaw w całości wykonany przez moją siostrę Julię ♥)
Wzięłam ciuchy i poszłam się przebrać do łazienki.
Wróciłam po 5 minutach.
Niall siedział jak aniołek na moim łóżku.
-Co zepsułeś?-zapytałam.
-Niby dlaczego twierdzisz,że coś zepsułem?-zapytał wyniośle Niall.
-Niall!!!!-wrzasnęłam.
-No przecież to samo spadło!!!Co za gówno chińskie z Ameryki!!!
-Niall!Coś ty narobił z moją ulubioną szkatułką?
Niall podszedł do mnie,wziął zbitą szklaną szkatułkę z pułki.
Pocałował mnie w policzek.
-Przyjdę po nią,jak będę cię odprowadzać.Skleję tą i kupimy jeszcze nową.-powiedział.
Przytuliłam go.
-Jesteś kochany.Ale tego ci nie wybaczę.
-Cass,seksownie wyglądasz!
Zaczerwieniłam się.
-Wychodzimy?-zapytałam.
-Poczekaj.Muszę to w końcu zrobić.-Niall wziął głęboki oddech.
Złapał mnie za rękę a potem namiętnie pocałował.
Myślałam,że trwa to wieczność.
Wieczność,w której czułam się jak księżniczka.
-Egkhmmm!-usłyszałam męski głos.
Niall i ja odsunęliśmy się od siebie jak poparzeni.
-Przepraszam tato.-powiedziałam i spuściłam głowę.
-Przepraszam panie Jones-wydukał Niall.
Wyszliśmy z pokoju.
Mój tata patrzał się groźnie na Niall'a.
Wyszliśmy z domu i pobiegliśmy do parku.
-Jezu Niall!Nie mogłeś poczekać z tym do teraz?-zapytałam.-Teraz będę mieć u taty przesrane!!!
-Nie mogłem poczekać.Trzeba się nie było tak seksownie ubierać.A tak po za tym ja też będę mieć przesrane u twojego taty!
-No tak-przyznałam mu rację.-Mój tata cie znienawidzi i zabiję.
Niall przełknął ślinę.
-Przecież żartuję!-zaśmiałam się.
Usiedliśmy pod drzewem.
Była już 19:30.
Ale jak to w lato bywa,jasno jest jeszcze o 21:00.
Oparłam się o ramię Niall'a i przysnęłam.
*Z perspektywy Michelle (Ell)*
Siedziałam sobie na komputerze.
Weszłam na facebook'a,twitter'a i takie tam.
Nagle wyskoczyło mi okienko chatu na Facebook'u.
*Od Zayn'a*
"Hej,spotkamy się jeszcze dzisiaj?"
*Ty*
"Nie wiem."-odpisałam mu.
*Od Zayn'a*
"Proszę.Chcę z tobą obejrzeć.....Niespodziankę XD"
*Ty*
"Oj nie wiem.Nie jestem ubrana..."
*Od Zayn'a*
"Jeszcze lepiej!"
*Ty*
"Hahahaha,Zayn.To o której?"
*Od Zayn'a*
"To zależy"
*Ty*
"Od czego?"
*Od Zayn'a*
"Od tego czy będziesz ubrana ^^"
*Ty*
"Będę."
*Od Zayn'a*
"No więc o 20:55 przed twoim domem.Przyjdę po ciebie"
*Ty*
"Okej.To ja kończę.Bye :*"
*Od Zayn'a*
"Pa,pa kochanie :3"
Wyłączyłam komputer i poszłam się w coś ubrać.
Pomyślałam,że jeśli chodzi o niespodziankę,to ubiorę się ładnie.
Przeszukałam całą szafę i w końcu wybrałam :
http://www.polyvore.com/bjuti/set?id=61120080 (Kolejny zestaw przygotowany przez moją świetną siostrę Julię ♥)
Miałam jeszcze 25 minut do 20:55
Zrobiłam sobie jeszcze lekki make-up.
Uczesałam się w ładnego koka.
Nie chciał się ułożyć więc straciłam przy nim z 10 minut.
A więc jeszcze 7 minut i będzie Zayn.
Zeszłam na dół i zaczęłam ubierać buty.
-Ciociu!!!! Idę z chłopakiem!!!-wydarłam się do cioci,robiącej jakąś zakąskę na wieczór.
Nagle pojawił się koło mnie Edmund.
-Z kim idziesz?-zapytał.
-A co cię to?
-Z kim idziesz?!
-Jezu.Z Zayn'em Malik'iem.
-Z tym z One Direction.
-Tak.
Nagle zadzwonił dzwonek do drzwi.
-Poczekaj,Michelle ja otworzę-powiedział Edmund.
Ed poszedł otworzyć drzwi.
-Cześć.-przywitał się.
-Hej-powiedział Zayn nie odwracając głowy z nad róży,jaką dla mnie przyniósł.
Nagle Zayn podniósł głowę.
-Jezu!!!!To znowu ty!-Zayn już chciał uciekać,lecz Ed go zatrzymał.
-Spokojnie.Jestem bratem Michelle.
-Słodki Jezu....
-Spoko.Uznam to za komplement.Ale jeśli ją skrzywdzisz...
-Dobrze Ed,ogarnij się już i daj chłopakowi oddychać!-Odepchnęłam Ed'a od drzwi i poszłam z Malik'iem.
Ed zamknął za nami drzwi.
-To gdzie tak w ogóle idziemy?-zapytałam.
-Niespodzianka!-odpowiedział i pociągnął mnie za sobą.
*Z perspektywy Cass*
Obudziłam się leżąc w tym samym miejscu,w którym zasnęłam.
Niall siedział koło mnie.
-Przepraszam-powiedziałam.-Ile spałam?
-Licząc od 19:30 do teraz to 1:30.
-Już 21?!
-Tak.
-Przejdziemy się?
-Jasne.
Wstaliśmy spod drzewa i ruszyliśmy w kierunku alejki.
-Lubię chodzić po tym parku-stwierdziłam.
-Też lubię.W końcu nie daleko stąd się poznaliśmy...
-Niall-zaczerwieniłam się.
-Mogę cię poprosić o ....eeeeeem,nooo tego nooo.
-Chodzenie?-zapytałam.
-Tak!-dokończył za mnie Niall.
-Nie wiem....
-Czyli mnie nie lubisz?
-Niall,podobasz mi się.Ale jeśli zwiąże się z tobą złamię serce jeszcze jednemu chłopakowi.
-A jeśli zwiążesz się z nim,złamiesz mi serce.
-Dlatego wolę się z nikim nie wiązać.
-Ale my spędzamy więcej czasu razem niż ty i on.Kim właściwie jest ten on?!
-Może i spędzamy więcej czasu TERAZ razem,ale kiedyś mnie nie znałeś i wtedy z tym kimś spędzałam każdą wolną chwilę!
-KTO TO JEST TEN ON?!
-Edmund.-powiedziałam prawie niesłyszalnie.
-Aha....-powiedział zasmucony Niall.
-Niall,nie obrażaj się na mnie,ja.....
-Nie,nie obrażam się.Po prostu nie mogę pojąć wiadomości,że nie mogę cię mieć całej dla siebie.
Przytuliłam go.
-Za to ja nie mogę pojąć wiadomości,że obok mnie idzie Niall Horan,wyznaje mi miłość a ja daje mu kosza.
-Czyli dałaś mi kosza?
-Nie do końca.Kocham cię.-powiedziałam i pocałowałam go.
Gdy się już rozłączyliśmy,coś zaczęło błyskać.
-Co to?-zapytałam.
-Nie zbyt mądry paparazzi.
Zrobiłam zdziwioną minę.
-Chodź musimy mu zwiać.
Niall pociągnął mnie za sobą i uciekliśmy.
*Z perspektywy Michelle*
-Zayn?Już doszliśmy?-zapytałam.
-Tak.Już jesteśmy na miejscu.Możesz otworzyć oczy.
Zrobiłam to o co poprosił.
Ujrzałam przed sobą polanę z widokiem na zachód słońca.
Na środku polany coś stało.
To był stół z nakryciem.
Zayn wziął mnie na ręce i pobiegł do stolika.
Usiedliśmy przy nim.
-Podoba ci się?-zapytał.
-Pewnie!-krzyknęłam z radości.
Zjedliśmy mini-kolację i oglądaliśmy zachód słońca.
Trzęsłam się z zimna bo zapomniałam kurtki.
-Zimno ci,prawda?
Skinęłam głową.
Zdjął swoją bluzę i założył ją na mnie.
-Już 22:30.Musimy wracać.-powiedział Zayn po długim czasie.
-O jezu!Zupełnie straciłam poczucie czasu!
-Dobra chodźmy.
*Z perspektywy Cassie*
-No Horan.Pora żebyś mnie odprowadził!
-NIE.
-Niall!
-NIE.
-To pójdę sama.
-NIE.
-Zacięłeś się?
-NIE.
-Niall,wkurzasz mnie.
-Przepraszam zapatrzyłem się w twoich oczach,co mówiłaś?
-Czas iść Horan.
-Cassie Horan?
Uderzyłam go w ramię.
-Zachowaj swoje marzenia dla siebie.Pora na nas.
Niall kiwnął głową i poszliśmy w kierunku mojego domu.
*Z perspektywy Michelle*
Stanęliśmy przed drzwiami mojego "przyszywanego"domu.
-To pa ,Zayn.
Zayn chciał mnie pocałować,lecz ktoś wciągnął mnie przez drzwi do domu.
Nawet nie zdążyłam zwrócić mu bluzy.
-,-
-Czy ty jesteś niepoważna?!-zapytał mnie męski głos.
Odwróciłam sie i ujrzałam.......
C.D.N
--------------------------
Omg.To chyba najdłuższy imagin jaki napisałam....
Na koniec macie takie fajne foto Harolda :)


lkashfoesjkdhgaorhgrgh ♥
Więc teraz będzie szantaż.
3 komy=Nowa część ♥

3 komentarze:

  1. swietny napisalam wczesniej dlugi koment ale mi sie usunal -,-
    w kazdym razie rozdzial zdecydowanie najdluzszy jaki do tej pory napisalas i zdecydowanie najfajniejszy <3 pisz takie czesciej
    + zycze weny do dalszego pisania bo mam nadzieje ze jeszcze dzis dodasz nowy rozdzial bo jak nie to ci Malika porwe ;)
    a i jeszcze mam podjarke bo jako pierwsza dodaje koma pod tym rozdzialem :]
    No i jeszcze cos mialam napisac ale nie pamietam co :/
    aaa juz wiem! udalo mi sie znalezc opcje wylaczania tych cyferek i literek wiec da sie ;)
    Dobra nie chcialo mi sie pisac znowu komentarza ale w koncu ten komentarz wyszedl dluzszy niz popszedni
    hmm nie wiem co jeszcze napisac wiec chyba juz skoncze pisac bo jakos tak sie wczulam ze teraz przestac nie moge
    WOW ile ja tego napisalam to chyba moj najdluzszy komentaz o.O
    Dobra nie przynudzam i przypominam ze jeszcze dzisiaj chcem zobaczyc nowy rozdzial ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Super, extra, cool, lasojnsygqjwdntaegjuawg65ffaebuic!!!! <3 To jest niesamowite jak dobrze ci wychodzi pisanie tego! c: No i dzięki za dodanie moich zestawów. :P Jak pewnie wiesz, to ja - Julja. :3 A więc to koniec tego komentarza. Amen.

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo fajny blog. ;) Oby tak dalej. :)

    OdpowiedzUsuń