sobota, 15 grudnia 2012

Imagin z Harry'm i Zayn'em cz.13

*Z mojej perspektywy*
Minęły już dwa dni.Te dwa cholerne dni, odkąd Harry jest w szpitalu.
Co czuje Julia?
Nie wiem.Nie odzywa się do nas.
Dzisiaj mamy jechać z nią do szpitala.
Harry jest w stanie krytycznym.
Już można podejrzewać co się z nim stanie.
To silny chłopak.
Miejmy nadzieję że da radę.
Dręczy mnie tylko jedna sprawa.
Dlaczego Julce śnią się koszmary z udziałem Harry'ego?!
*Z perspektywy Julii*
Stanęłam przed lustrem.
Z zewnątrz nie było po mnie widać, że cierpię razem z Harry'm,ale w duchu krzyczałam i moje ciało rozdzierało się na 1000000 kawałeczków.
Położyłam się na łóżku.
Na tym samym łóżku , na którym spałam zawsze z Hazzą.
Wtuliłam się w pościel.
Nadal czuć zapach jego męskich perfum.
Do oczu napłynęły mi łzy.
Dlaczego?!
Dlaczego dałam się wrobić w tą głupią plotkę o jego zdradzie?!
Dlaczego wygoniłam go przez to z domu?!
Dlaczego jestem taka głupia?!
Chętnie teraz przywaliłabym sobie proso w twarz.
Tit-tit.
Mój telefon.
Przyszedł do mnie sms.
Od Louis'a?!
*Cześć, Julia.Wiem ,że trudno ci jest.Ta cała sprawa z Harry'm.Bardzo mi przykro z tego powodu.Pamiętasz może jak się poznaliście?Byłaś wtedy z Wiktorią i Afrodytą na spacerze.To właśnie wtedy Wiktoria wyczaiła, że na ławce nie siedzi nikt inny tylko Harry.Pamiętasz też wasze w spólne wakacje na Kubie?Albo wtedy gdy jechaliśmy w trasy koncertowe i Harry codziennie z tobą rozmawiał , na skype , to przez telefon.Pamiętasz o tym prawda?Pamiętasz też jakie cudowne chwile były w waszym związku.Nie zmarnuj tego i nie obwiniaj się za to co stało się Harry'emu.Jeszcze poznasz wiele fajnych chłopaków.Może nie takich jak Harry , ale równie cudownych.
Pozdrawiam Louis =)*-takiego dostałam sms.
Wzruszyłam się.
Łzy leciały mi już strumieniami.
*Dziękuję Lou,że mi o tym przypomniałeś.Jesteś naprawdę jednym z najwspanialszych facetów , których w życiu poznałam.Dziękuję Loui.Podniosłeś mnie na duchu , teraz już wiem, że się nie poddam.*-odpisałam mu.
Lou,był naprawdę fajnym facetem.
Z resztą nadal jest.
Wstałam w końcu z łóżka , otarłam łzy i poszłam się ubrać.
Za niedługo zobaczę się z Harry'm.
Być może.......
*Z perspektywy Zayn'a*
Z:Wiktoria!!!!
Wiki:No co?!
Z:No dawaj szybciej!!!Wszyscy już czekają!!!
W:Poczekaj....A tak w ogóle to który żakiet mam ubrać?
Z:No Wiktoria....Ten fioletowy będzie lepszy.....Co ja w ogóle wygaduję?!Ubieraj byle który i wychodzimy!!!
Wiki ubrała żakiet i wyszliśmy.Reszta 1D i Julia siedzieli już w samochodzie.
Wsiedliśmy do samochodu i pojechaliśmy do szpitala.
***
Z:Dawajcie szybciej!!!!
W:No już idziemy.
Stanęliśmy przed drzwiami szpitala.
Każdy wziął głęboki oddech i weszliśmy.
Recepcjonistka przywitała nas gorąco.
Recepcjonistka:Sala Harry'ego jest na 6 piętrze. To jest numer sali...... 66.Za chwilę przyjdzie po was pielęgniarka i was tam zaprowadzi.
***
Stanęliśmy przy Harry'm.
Naprawdę był zmasakrowany.
Z:Co tak w ogóle mu się stało?
Pielęgniarka:Tylko on to wie.Jeszcze nam nie powiedział.Jakiś pan znalazł go w lesie i zadzwonił po karetkę.
Julia:A w jakim jest stanie?Możliwe , że z nim pogadamy?
Pielęgniarka:Jego stan jest bardzo.......
C.D.N.
--------------------------
Jeszcze tylko 1 rozdział i kończę , miśki =)
Następny Imagin będzie bardziej świąteczny.
Więc zabieram się do kończenia tego.
Następny Imagin (ten o świętach) pojawi się ,chyba w poniedziałek :)
Pozdrawiam =]

3 komentarze:

  1. Szkoda, że już go kończysz... :C To był taki fajny imagin. ;) Ale inne na pewno też będą extra. ;D
    Powodzenia z dalszym prowadzeniem bloga. :D

    OdpowiedzUsuń
  2. swietny ale nastepny bedzie pewnie jeszcze lepszy ;)
    moglas zrobic ze Hazza lezy w sali '69', ja bym tak zrobila..., no ale to twoj blog/Alice

    OdpowiedzUsuń
  3. Też o tym pomyślałam Ala. ;D
    Julia. ;p

    OdpowiedzUsuń